Dwa tygodnie po Wielkiej Nocy, czyli 21. kwietnia – taki wybraliśmy termin dla tegorocznych złotnickich przełajów. Dwadzieścia jeden, czyli „oczko”. Dobry omen mamy zatem zagwarantowany już na starcie. Pogody takiej jak w Sobótce obiecać nie możemy, za to możemy obiecać co innego. Zmęczycie się nie mniej niż podbiegając na Przełęcz Tąpadła. Górka, mostek i „hopki” w ruinach grodziska czekają. Wszak wiosenne Złotniki to typowy cross. I taki jego charakter chcemy utrzymać.