Zapowiadaliśmy, że w tym roku nie powtórzy się iście letnia pogoda z Sobótki A.D. 2012, ale nie przypuszczaliśmy, że przyjdzie rywalizować w aurze żywcem wziętej z Siberian Ice Marathon. W noc poprzedzającą tegoroczne mistrzostwa we Wrocławiu słupki rtęci wskazywały minus 13 stopni. Pod Ślężą było jeszcze zimniej. W tych warunkach 40-osobowa reprezentacja naszego klubu, jaka zameldowała się ostatecznie na linii startu była niezłym wynikiem. Tytułu bronił Piotr Chodorski i, jak się okazało, to był jego dzień. Nie tylko wywalczył główne trofeum, ale dokonał tego po raz trzeci z rzędu! Z czasem 1:21:30 nie pozostawił złudzeń klubowym kolegom, a w stawce niemal 3 tysięcy startujących zajął znakomite 55. miejsce. Co tu dużo dodawać – chapeau bas przed Piotrem!