Takiego zdecydowanego zwycięstwa i tak utalentowanego zawodnika dawno nie mieliśmy na naszych biegach. Szymon Dorożyński, 21-latek z Namysłowa, ze startu wystrzelił jak pocisk z katiuszy, a potem swym tempem zmęczył nawet pilotującego bieg na rowerze Świętego Mikołaja, w którego tym razem wcielił się sam głównodowodzący klubem Dominik Krumin. Jeszcze jedno kółko i zamęczyłby nam prezesa na śmierć. Szymonie, dziękujemy za okazane miłosierdzie! Skąd taki talent? Z Opolskiego. Student fizjoterapii reprezentujący obecnie barwy LUKS Azymek Zdzieszowice ma już całkiem bogate biegowe CV i był zdecydowanym faworytem naszej imprezy. Ale jeśli biega się kilometr w 2:44 (2:36 w hali), „trójkę” w 8:27 a 5 km w 14:58, to nie mogło być inaczej. Niemal równe 32:00 na linii 10 km i 32:59 na mecie – to robi wrażenie. Za rok ponownie zaprosimy pana Szymona… ale wypuścimy go na trasę 3 minuty po wszystkich. I radźcie sobie!