Nadzieja umiera ostatnia:

WKB PIAST WROCŁAW

Partnerzy biegowi:

Honorowi Dawcy Krwi Legion

Progres Tomasz Skrzypczak



Bierutowska Grupa Biegowa



Fundacja
Fundacja WROACTIV

Author Archive

49 PIĘTER W 1O PUNKTACH, CZYLI SKY RUN – PORADNIK PRAKTYCZNY

FOT. LUKASZ GIZA1. Biuro Zawodów (Galeria SKY, parter, po wejściu od ul. Gwiaździstej kierujcie się w lewo, a od ul. Powstańców Śl. za Mc’Donaldsem po lewej) ruszy o 12:00 i będzie czynne do końca biegu.

2. Pakiet startowy zawiera:
– reklamówka Piotr i Paweł,
– worek na depozyt (dla chętnych),
– numer z chipem (zwrotny DATY SPORT),
– numer pamiątkowy (bezzwrotny, przyczepiany lub wkładany do koszulki razem z w/w.),
– koszulkę (rozmiary były podawane przez zawodników w trakcie rejestracji),
– rogalik z nadzieniem,
– izotonik Neonetu,
– bony zniżkowe (kilka rodzajów),
– ulotka o wstąpieniu do WKB Piast.

3. Na numerze startowym są dwa kupony – jeden na kawę gratis a drugi na 25% zniżki na jedzenie.

4. Start biegu o 14:00 spod wejścia na Punkt Widokowy, co 20 sek. jeden zawodnik.

5. Woda będzie rozdawana przez naszych ludzi na 17, 27 i 49 piętrze.

6. Na mecie na 49 piętrze wolontariusz odbiera numery z chipami. Wręczamy medal oraz odprowadzamy zawodników do windy, którą zjeżdżają na Galerię na +1 piętro. Tam będą masażyści.

7. Na 3,6,9,12,15 piętrze stać będzie po 2 wolontariuszy w razie problemów zdrowotnych zawodników (komunikacja z medykami).

8. Na 20,25,30,35,40,45 piętrze stać będzie po 2 medyków, a na 49 piętrze 2 medyków i lekarz (karetki na poziomie zero przed startem).

9. Przy zawodach pracować będzie dla was w sumie ponad 40 osób.

10. W trakcie biegu i przed nim odbędą się różne konkursy w łezce eventowej (obok Biura), w których przewidziano cenne nagrody do wygrania. Można będzie też skoczyć na poduchy z 6 metrów i skorzystać z masażu.

Wszystkim startującym życzymy stalowych nóg i pary w płucach!

Sztafety 2014, czyli I Mistrzostwa WKB Piast w Biegu Przez Kałuże

O tym, że na Morskim Oku wody pod dostatkiem – wiedzieliśmy, ale że przyjdzie rozegrać wodne sztafety… to coś nowego w historii naszego klubu. Od rana, a w zasadzie od kilku dni, deszcz bębnił o szyby i baliśmy się, czy zechcecie w takich warunkach kontynuować piękną tradycję sztafetowych zmagań. Na szczęście chętnych do majowego Dyngusa nie zabrakło. A nasza utalentowana koleżanka Paulina wasze zmagania utrwaliła na krótkim filmie. To piękna pamiątka. Zobaczcie, jak radziliście sobie w pokonywaniu wodnych przeszkód.

WIELKA MAJÓWKA Z WKB PIAST I SKY TOWER

FOT. LUKASZ GIZADługi majowy weekend, choć w tym roku zimny i mokry, już za nami, kasztany kwitną, młodzież zdaje swój „egzamin z dojrzałości” (trzymamy kciuki za naszą klubową maturzystkę, Paulinę!) – to znak, że nadszedł maj, najbardziej biegowy miesiąc w życiu naszego klubu. Już 17 maja spotykamy się na Morskim Oku. Najpierw, by pobiec w sztafetach o Puchar Wielkiej Wyspy (regulamin), a potem, by – tradycyjnie już, do wczesnej nocy – przy ognisku, grillu, czymś słabszym lub mocniejszym, pogadać, powspominać, zintegrować się z resztą Piastowiczów i zaplanować kolejne starty. A jest co planować. Miło nam poinformować, że już 31 maja nasz klub we współpracy ze SKY TOWER zorganizuje imprezę pod nazwą SKY TOWER RUN. To będzie bieg na najwyższym poziomie! Dokładnie 49. piętra i 1142 schodów po drodze.

Wydarzenie jest nawiązaniem do pięknej tradycji wrocławskiego biegania po schodach, czyli pokonywania pięter nieistniejącego już Poltegoru, w miejscu, w którym dziś wznosi się imponujący Sky Tower. Historia tej wyjątkowej biegowej konkurencji rozpoczęła się jeszcze w 1984 roku, kiedy zorganizowano pierwszy Bieg z okazji Barbórki. Następnie impreza zyskała nazwę „Złotych Schodów Poltegoru”, ciesząc się sporą popularnością, także poza granicami Polski. W biegu cyklicznie brała udział cała plejada lekkoatletów – mistrzów Polski oraz olimpijczyków.

W tym roku idea zdobywania najwyższych polskich  wieżowców doczekała się reaktywacji i to w imponującej lokalizacji. Inwestycja Sky Tower to miejsce niezwykłe, wyróżniające się wyjątkową, nowoczesną architekturą i niepowtarzalnym stylem. Postawiony na działce o powierzchni 2,7 ha w centrum Wrocławia – w kwadracie ulic Powstańców Śląskich, Gwiaździstej, Wielkiej oraz Szczęśliwej – Sky Tower obejmuje trzy elementy: podstawę budynku, w której mieści się galeria handlowa oraz dwa budynki mieszkalno-biurowe. Całkowita powierzchnia obiektu wynosi ok. 171 tys. m², zaś wysokość to 212 m. Wieża jest najwyższym budynkiem w Polsce w kategorii „wysokość do dachu”. W grudniu 2013 r. na 49. piętrze uruchomiono najwyższy Punkt Widokowy zlokalizowany na budowli w kraju.

31 maja 2014 roku zawodnicy spotkają się po raz pierwszy w biegu „SKY TOWER RUN”, by powalczyć o nowe rekordy. Organizatorami przedsięwzięcia są Sky Tower SA oraz Wrocławski Klub Biegacza PIAST. Zdobycie 49. piętra Sky Tower to nie lada wyczyn, aby wbiec na górę i znaleźć się na wysokości ponad 200 metrów trzeba pokonać aż 1 142 schody!

Zapisy elektroniczne do biegu zostały uruchomione w poniedziałek 5 maja 2014 na stronie http://galeria.skytower.pl/run.html Organizator przewidział dla uczestników 500 miejsc startowych, opłata za udział w biegu wynosi natomiast 30 złotych przy zapisach internetowych i 50 zł przy zapisach w Biurze Zawodów 31 maja.

Zwycięzcy pierwszego biegu SKY TOWER RUN otrzymają bony pieniężne do realizacji w GH Sky Tower oraz trofea, ponadto każdy zawodnik, który przekroczy linię mety dostanie pamiątkowy medal.

Więcej szczegółów na: http://galeria.skytower.pl/run.html

26. ZŁOTNICKIE PRZEŁAJE 26.04. – ZAPRASZAMY!

Po raz 26. pobiegamy po przepięknym wiosną Parku Złotnickim. Bieg nr 26, dnia 26-go… Jakaś magia liczb. To musi być dobry omen! Co nas czeka? W znakomitej większości  wiecie:  bieg główny (6 km) o godz. 12.30, biuro zawodów czynne od 10 w złotnickiej Szkole Podstawowej. Trasa, lokalizacja, kategorie wiekowe – wszystko po staremu. Plus obowiązkowa w Parku Złotnickim grochówka:) Będzie też dodatkowa klasyfikacja małżeństw, bieg zaliczymy do Grand Prix Parków, a najmłodszym rozdamy słodycze i 200 koszulek.
Zapraszamy całymi rodzinami!

Plakat_zlotniki

WIOSNĄ W NOWYCH BARWACH!

Spokojnie, te klubowe pozostają niezmienne: żółto-czarne. Ale już w nasze startowe komplety, wraz z nowym rokiem, tchnęliśmy nieco nowego ducha. Zobowiązaliśmy się rok temu do wyjścia naprzeciw waszym prośbom o odświeżenie odzieżowego zaplecza. Oto design startowego kompletu, który zaproponujemy wam od najbliższych zawodów, czyli 26. Złotnickich Przełajów.

koszulki_klubowe-mercedes

Cena? Dla klubowiczów z opłaconą składką za bieżący rok – 30 zł za komplet (koszulka + spodenki). To chyba nie jest wygórowana cena za tak dobry jakościowo komplet.

Gdzie możecie zakupić nowe stroje? Podczas każdej klubowej imprezy i podczas każdego posiedzenia Zarządu klubu na Stadionie Olimpijskim. Najbliższa okazja już 26 kwietnia w Parku Złotnickim. Następnie 28 kwietnia o godz. 17 – Zarząd WKB i 17 maja – Bieg Sztafetowy na Morskim Oku. Poinformujcie Kolegów nie mających dostępu do internetu.

KRYSIA KOWALSKA I ROBERT WŁODARCZYK W KORONIE

Gadziński-Sobótka2014Dokładnie 50 „Piastowiczów” wzięło udział w VI Mistrzostwach WKB Piast w Półmaratonie. Do 80 osób z 2011 r. było daleko, ale pamiętajmy, że obecnie nasz klub nieco się skurczył (m. in. właśnie wskutek powstania KB Sobótka), a i stale rosnące ceny wpisowego na imprezy biegowe w naszym regionie robią swoje. Pięćdziesięciu czy osiemdziesięciu – walka była ostra. Młodzież naciera coraz bardziej, a „starzy”, jak się okazało, dobrze przepracowali zimę – dość powiedzieć, że aby wejść do pierwszej 10-tki klubowego czempionatu należało złamać barierę 1:30. A żeby wygrać? A żeby wygrać należało wyprzedzić na trasie naszego nowego mistrza – Roberta Włodarczyka, który osiągnął czas 1:20:19. Co znaczy ten wynik? Tego dnia na sobótczańskich pagórkach pobiec poniżej 1:20 zdołało jedynie 25 osób! 25 z – uwaga – 3281 uczestników. Wielkie gratulacje, Robercie!

Nie mniejsze honory dla naszego multimedalisty, a w zasadzie suwerena z ostatnich trzech lat, Piotra Chodorskiego. Piotrek walczył jak lew, do samego końca, na mecie osiągnął świetny czas 1:23 (średnia 3:56/km), ale cóż… każda epoka kiedyś się kończy. Nie można wygrywać zawsze i wszędzie – i to też jest w sporcie piękne. Za rok z pewnością walka rozgorzeje na nowo. A będą jeszcze inne półmaratony w tym roku.

O 3. miejsce walczyli: nasz as, także były medalista Mistrzostw Klubu, Marian Czerski i 35-latek z Wrocławia Sławomir Mirowski. Ostatecznie młodość wzięła górę nad rutyną – Sławek zajął 3. miejsce w Mistrzostwach WKB, a Marian 3. miejscem w M55 po raz kolejny udowodnił, że w gronie 50-latków niewielu może się z nim mierzyć.

Wśród pań walka trwała aż do ostatnich metrów. Uwzględniając oczywiście pomiar chipowy netto (przy takich masowych biegach zawodnicy sklasyfikowani obok siebie nie muszą się nawet widzieć na trasie). Krysię Kowalską i Dankę Pilarz-Małkiewicz na mecie dzieliło tylko 15 sekund. Wynik 1 godz. i 52 min. na takiej trasie to powód do satysfakcji dla obu pań. Trzecia, Aneta Kuczkowska, za rok powalczy z pewnością o złamanie „magicznej” bariery 2 godzin.

Warto zwrócić uwagę na kategorię M60 i walkę, jaka w niej rozgorzała. Zameldowali się na starcie, po długiej przerwie, wreszcie chyba już w pełni zdrowi, nasi zasłużeni klubowicze: Hieronim Olejniczak i Edward Kaszuba. Do tego duetu dołączyli: Edward Machowski, Stefan Giziński i Jan Zieliński. Jak się okazało, żeby zwyciężyć trzeba było złamać barierę 1 godz. i 50 minut. Tylko ostatni z wymienionych zdołał tego dokonać, ale gratulacje należą się całej piątce.

A największe brawa zebrał i tak Marian Pawlaczyk – rocznik, uwaga, 1934. W wieku 80 lat pokonać TAKI półmaraton w nieco ponad 2,5 godziny to niesamowita sprawa. Sto lat, Panie Marianie!

6. Mistrzostwa WKB – open
6. Mistrzostwa WKB – kategoriami
7. Półmaraton Ślężański – open

NAJBARDZIEJ LETNI Z ZIMOWYCH BIEGÓW

DSC_8971Czapki, rękawiczki, chusty – co kto tylko miał na sobie zbędnego, wszystko lądowało na poboczu naszej trasy. Już po pierwszej pętli mogliśmy otworzyć całkiem nieźle wyposażony butik z odzieżą zimową. Jedna z uczestniczek „zgubiła” nawet swoją śliczną biegową kurtkę (na szczęście niebieska kurteczka wróciła do właścicielki), a my przegapiliśmy chyba niepowtarzalną szansę na marketingowy strzał roku. Gdyby tak od razu zaanonsować, że będzie to bieg, w którym kobiety masowo zrzucać będą okrycia wierzchnie, walczylibyśmy nie o 300, a przynajmniej o 500 osób na starcie.

A tak poważnie, to te niemal trzy setki zapaleńców, które pokonały z nami pełną „dyszkę”, to oczywiście wielki sukces. Pobiliśmy dotychczasowy rekord z 2011 roku o ponad 70 osób! A było blisko złamania magicznej 300-tki. Trójka biegaczy zbyt ostro zaczęła i musiała się wycofać, ilu zatrzymał w domach rozpoczynający się o tej samej godzinie olimpijski występ niesamowitej Justyny Kowalczyk? Ale nie martwimy się. Zadanie na rok przyszły – oczywiste. I te 300 osób w „Zimowym” pobiegnie, zobaczycie. Zrobimy wszystko, by tak się stało.
BiegZimowy2014-słońceKrótkie spodenki na początku lutego? W słońcu było niemal 15 stopni!

Sportowo w zgodnej opinii było równie miło. Tak już na tym biegu jest od ponad dekady: nie ma wielkiej presji, mało kto do końca zna swój obecny pułap możliwości, nikt z Piastowiczów nie przelicza jeszcze w głowie punktów do Grand Prix. „Łowcy nagród” także wiedzą, że w kopertach mamy jedynie karty zgłoszeń. Stąd… wszyscy są zadowoleni. Czyż nie o to chodzi?

Poziom, jak zawsze, był bardzo zróżnicowany. Widać było, że dla niektórych to pierwszy start od października, inni chyba jeszcze nie odeszli od świątecznego stołu, niektórych nawet jakby wizualnie  „więcej”, ale z drugiej strony, była całkiem spora grupa biegaczy, którym widać, że łagodna zima służy, a u progu sezonu forma zwiastuje udany rok. Ale spokojnie – to uwaga zwłaszcza dla debiutantów – niekoniecznie ci, którzy pobiegli gorzej od swoich życiówek nawet o 5 minut mają sezon z głowy, niekoniecznie też ci, którzy pobiegli o te kilka minut szybciej, będą tak biegać do lipca. To był pożyteczny sprawdzian formy – i tak go wszyscy traktujmy.
BiegZimowy2014

Najlepiej ten zimowy (choć tylko z nazwy) test zdał ten, którego talent obserwujemy już od jakiegoś czasu – Dominik Samotij z Wrocławia. Najszybszy lekarz wśród maratończyków i najszybszy maratończyk wśród lekarzy (2:40 w jesiennym Maratonie Poznań i tytuł MP Lekarzy w Maratonie). Wynik 34:18 pozwolił Dominikowi spokojnie kontrolować na finiszu sytuację i pewnie zgarnąć laur zwycięzcy. Granicę 35 minut udało się złamać jeszcze Grzegorzowi Gronostajowi (Opera Software), a zwalki o trzecie miejsce, w której od 9 kilometra liczyło się wciąż 4 zawodników, zwycięsko wyszedł Marcin Uciechowski z Opola. Trzy dwójki na numerze startowym okazały się szczęśliwe, choć zdawały się sugerować „oczko” wyżej na podium. Zapraszamy Marcina za rok, drugie miejsce (i pierwsze też) z pewnością jest w jego zasięgu, zwłaszcza biorąc pod uwagę niewątpliwy talent i najmłodszy spośród nagrodzonych wiek.

Wielkie brawa zebrała Dorota Silarska – śmiało rzec można – „złota dziewczyna” ze Złotego Stoku. Tak, jak ona – poniżej 39 minut zdołało pobiec jedynie 24 mężczyzn. Dorota była też jedyną panią, która złamała barierę 40 minut. Piękne wejście w sezon! Drugą w kategorii kobiet była wrocławianka, Żaneta Bogdał (44:40), a podium uzupełniła Maria Skrzypek, której zabrakło jedynie 9 sekund, żeby zmieścić się w limicie 45 minut.

BiegZimowy2014-organizatorzyTen długi wydruk to Wasze wyniki. Czekaliśmy do końca, a kiedy ostatni biegacz minął „kreskę”, odetchnęliśmy z ulgą

Jak wypadliśmy jako klub? Organizacyjnie – znakomicie. Chyba nikomu garminy nie pokazały innego dystansu, niż nam na obchodzie trasy. Aż 18 osób pracowało przy organizacji zawodów, pobiegło zaś dokładnie 50. I to pobiegło z sukcesami. Piątemu open Robertowi Włodarczykowi zabrakło do podium jedynie 10 sekund, ale w M30 swojego drugiego miejsca już nie oddał, a przede wszystkim, jako najszybszy klubowicz, zdobył Zimowy Puchar Piasta 2014. Obok siebie, na 11. i 12. miejscu, skończyli Marcin Sakowski i Dominik Krumin. Naszemu prezesowi na finiszu udało się skontrować atak powracającego do wysokiej formy Karola Bryla, zwycięzcy wielu dolnośląskich biegów. „Swoje” podium w M40 zaliczył nasz najlepszy biegacz minionego roku, Piotr Chodorski (37:11), a Marek Gadziński wygrał w cuglach kategorię M50 (dodajmy, że trzeci był Antoni Stankiewicz). Czesław Wilk okazał się najszybszym 70-latkiem, a Jan Zieliński stanął na najniższym stopniu podium w M60. To tylko niektóre sukcesy i sukcesiki. Łącznie w pierwszej 20-tce open mieliśmy aż 6 zawodników! Pełna klasyfikacja klubowa wraz z punktami do Grand Prix – link.

14. Zimowy Bieg Piasta – wyniki

14. Zimowy Bieg Piasta – film autorstwa Filipa Szejna

14. Zimowy Bieg Piasta – galeria Marty Małkiewicz i Eweliny Smagały

14. Zimowy Bieg Piasta – galeria_wGłowieBiegacza.pl

14. Zimowy Bieg Piasta – galeria Pauliny Krauzy (dekoracje)

„ZIMOWY” W NOWEJ ODSŁONIE

BiegZimowy-startJuż 8 lutego zainaugurujemy nowy biegowy sezon. Zainaugurujemy, zgodnie z niemal 15-letnią tradycją, Zimowym Biegiem Piasta. Kiedyś pomyślany jako otwarty, koleżeński trening klubowiczów, od kilku lat stał się ważnym punktem na biegowej mapie miasta. To właśnie nad Odrą, tuż przy siedzibie naszego klubu, w początkach lutego odbywa się pierwsza, naprawdę masowa wrocławska impreza biegowa. Wierzymy, że także w tym roku nie zawiedziecie.

W 2011 r. zgromadziliśmy na starcie 176 amatorów zimowego biegania, w 2012 r. mieliśmy już 219 biegaczy na mecie, rok temu – pomimo ostrego ataku zimy – dokładnie 200. Zatem… chyba pora na rekord! I są na to szanse. Na tydzień przed startem zawodów na liście zapisów elektronicznych mamy dokładnie 261 nazwisk. To oczywiście nie oznacza, że tylu was na bieg przyjdzie, ale bardzo dobrze rokuje – wszak jeszcze kilka dni, a niezdecydowani decydować się dopiero będą. Przypominamy: zapisy oraz wpłaty poprzez internet – tylko do 5 lutego. Później zgłosić się i opłacić startowe można bezpośrednio przed startem. Decydujcie się – polecamy – do środy. Dla was będzie dużo taniej (25 zł zamiast 40), nam pomoże to sprawnie zorganizować imprezę. Oczywiście „Piastowicze”, ci z opłaconą składką za 2014 r., ponieważ jest to impreza klubowa, do 5 lutego płacą tylko 15 zł.

Co nowego? Przede wszystkim termin i dystans. W ostatnich latach bliżej było „Zimowemu” do terminów z końca lutego, niewiele przed narciarskim Biegiem Piastów i Crossem Między Mostami (dla wielu było to też znakomite przetarcie przed tymi dłuższymi zawodami). Warto jednak przypomnieć, że zgodnie z tradycją nasz bieg lokował się właśnie w pierwszych dniach lutego. Ba, historyczna, pierwsza edycja odbyła się jeszcze wcześniej – 30 stycznia 2000 r., kiedy to – biegnąc jeszcze ze startu indywidualnego, jak dziś rywalizują narciarze – wygrał Wacław Mróz, przed Markiem Wiąckiem i Henrykiem Tomczakiem. Warto poczytać o tych pierwszych zimowych zmaganiach, kiedy biegało się jeszcze dookoła Morskiego Oka, a w stawce, zamiast 220, było 20 zapaleńców („Przed Biegiem Zimowym 2007” – wspomnienia red. Macieja Głowackiego).

Przyzwyczailiśmy was też, że w sezon wchodzimy łagodną „szóstką”. Taki był pierwotny zamysł, skoro bieg dla wszystkich, to dystans nie za długi, skoro zima, to śnieg, lód, więc biegnie się ciężej… W tym roku jednak zdecydowaliśmy się to zmienić. „Bonusowe” 4 kilometry – jesteśmy przekonani – nie sprawią wam w obecnych warunkach atmosferycznych problemu. Zima w tym roku jest nader łaskawa i nic nie zapowiada, żeby powtórzyły się obrazki z ubiegłego roku. Chcemy również, żebyście mieli szansę porównania swojej formy w stosunku do tej z końca jesieni, sprzed ponad dwóch miesięcy. Bardzo wielu z was było z nami na Biegu Mikołajkowym. Wtedy była „dyszka” – więc trasę poprowadzimy tak samo. Kto zechce, sam sobie porówna wynik, a także międzyczasy.

Przypominamy również, że obok standardowych klasyfikacji, w gronie klubowiczów rywalizujemy o nieformalny tytuł piastowego „króla zimy” i będący jego namacalnym wyróżnikiem – już zupełnie formalny – Zimowy Puchar Piasta. Oczywiście, zarówno dla najszybszego klubowicza, jak i klubowiczki. Co jeszcze? Jak zwykle będzie gorąca herbatka dla każdego, pamiątkowe magnesy z biegu, medale dla wszystkich, którzy dobiegną do mety oraz puchary dla zwycięzców (I-III kat. wiekowa i open). Przygotowaliśmy też niespodzianki dla najmłodszego uczestnika i dla tych najstarszych (K i M). Zważywszy na nieprzewidywalność zimowej aury nie popełnimy już błędu z Biegu Mikołajkowego i ceremonia dekoracji odbędzie się pod dachem. W ciepełku. Oby takie też były wasze odczucia po tegorocznym „Zimowym”.
Do miłego zobaczenia nad Odrą!

14. ZIMOWY BIEG PIAST – REGULAMIN
14. ZIMOWY BIEG PIASTA – ZAPISY
TRASA BIEGU

KLUBOWY KALENDARZ BIEGÓW 2014

Złotniki11.2013Kto był na styczniowym Zakończeniu Sezonu – ten już wie. Kto klubowego kalendarza jeszcze nie odebrał, śpieszymy poinformować: w nowym sezonie czeka nas aż 8 klubowych imprez. Oto one:

8 lutego – 14. Zimowy Bieg Piasta
22 marca – 7. Mistrzostwa WKB Piast w Półmaratonie (Sobótka)
26 kwietnia – 26. Złotnickie Biegi Przełajowe
17 maja – 17. Bieg Sztafetowy o Puchar Wielkiej Wyspy
czerwiec – 15. Bieg Śladem Konia (termin wyznaczy miasto)
25 października – I Półmaraton Piastowski (Las Rędziński)
15 listopada – 25. Mały Maraton Złotnicki
7 grudnia – Bieg Mikołajowy

Dodatkowo, tradycyjnie, po majowych sztafetach oraz w styczniu, zorganizujemy dwie klubowe imprezy integracyjne. Dziesięć „eventów” w ciągu roku… tego chyba w Piaście jeszcze nie było.

DOROTA KROWICKA I PIOTR CHODORSKI OBRONILI TYTUŁY!

DSC_3092W naszym Grand Prix nie ma przypadku – o tym wie każdy, kto ma za sobą przynajmniej kilka lat spędzonych w żółto-czarnych barwach. Nic dziwnego zatem, że – choć walka trwała cały rok i była momentami zacięta – to ubiegłoroczni triumfatorzy ostatecznie wyszli z niej obronną ręką. Wielkie gratulacje zarówno dla Doroty Krowickiej, jak i Piotra Chodorskiego! Utrzymać tak wysoką formę drugi rok z rzędu (a w zasadzie dłużej, bo przecież wcześniej również byli w czołówce) – to naprawdę wielka sprawa. Wszyscy pamiętaliśmy też o tym, który rok temu do końca walczył o zwycięstwo, a dziś już go z nami nie ma. Tego uśmiechniętego Adama, wychodzącego do dekoracji i gratulującego Piotrowi triumfu wszyscy zachowaliśmy w pamięci.

Bardzo ucieszyła nas frekwencja, pomimo zupełnie nowej lokalizacji łącznie przybyliście w liczbie ponad stu „Piastowiczów”. Bez wyróżnienia na obecnych, byłych, honorowych, bo tego wieczoru wszyscy byliśmy jedną rodziną. Dziękujemy tym zasłużonym klubowiczom, którzy – jak m. in.  Henryk Załęski, Andrzej Puchacz, Antoni Stankiewicz czy Ireneusz Guszpit – odpowiedzieli na nasze zaproszenia i, choć niekiedy mieli daleką drogę, byli tego dnia z nami. Ich obecność była dodatkowym splendorem dla tych, którzy w tym roku znaleźli się na podium i mogli odebrać nagrody z rąk tych, którzy 25 lat temu ten klub budowali. Dziękujemy wreszcie przyjaznemu nam właścicielowi „Warki” (także biegaczowi) Panu Markowi Śmiechowskiemu, za gościnę i okazaną życzliwość.

Co z nowości? Przede wszystkim skonkretyzowaliśmy to, o czym już rok temu wspominaliśmy – czyli ustaliliśmy końcowy termin opłacenia składki członkowskiej za dany rok. W toku dyskusji opowiedzieliśmy się za terminem 7 dni przed Mistrzostwami WKB w Półmaratonie – Półmaratonem Ślężańskim w Sobótce (22.03.2014). A więc składkę opłacamy do 15 marca! (osobiście lub na konto – link). Tylko mając uregulowaną tę kwestię będzie można wziąć udział w klubowym czempionacie.

A tak było w tym roku:

GP2013-ogłoszenieWynikówMarek Poloczek w roli posłańca dobrej nowiny – czyli ogłoszenie oficjalnych wyników Grand Prix

GP2013-KobietySzóstka najlepszych Pań

Klimczak,KruminUścisk dłoni Prezesa, medal od Wiceprezesa, a wszystko pod czujnym okiem naszego wybitnego seniora, Henryka Załęskiego – nagrodę odbiera Adam Klimczak

Krumin,Gadzińska,SmagałaMedale cieszyły, niezależnie od zajętego miejsca (na zdj. Krysia Gadzińska odbiera gratulacje od Prezesa Dominika Krumina)

PaulinaChodorskaPaulina Chodorska, jak zawsze zapracowana. Tym razem nie wygrała, ale przed nią jeszcze mnóstwo szans

Puchacz,Guszpit,ZałęskiMiędzy nami, prezesami – takie spotkanie możliwe było chyba tylko tego dnia. Od lewej: Henryk Załęski, Andrzej Puchacz, Ireneusz Guszpit, z tyłu Dominik Krumin – obecny Piast to także ich osobista zasługa