Ledwo obchodziliśmy jubileusz XX-lecia minimaratońskich zmagań, a już za niespełna miesiąc po raz 24. spotkamy się w Parku Złotnickim (ul. Złotnicka, obok Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii), by pokonać jesienną, urozmaiconą przez aurę bardziej niż zwykle, liczącą 4200 m trasę. Tym razem tradycyjny termin 11 listopada, z dwóch przynajmniej przyczyn, zmieniamy na o kilka dni późniejszy – 16 listopada (start biegu głównego o godz. 14).
Komentarze
6 odpowiedzi na “LISTOPAD, A WIĘC MAŁY MARATON!”
14.00 to raczej godzina na obiad niż na bieg, nikt nie trenuje o takiej porze
Znam ludzi jedzących obiad o 12. Znam ludzi robiących to o 17. Znam takich, którzy obiadu nie jedzą w ogóle. Znam mnóstwo biegów, które zaczynają się w sobotę koło 14 lub później po południu np. z uwagi na ludzi pracujących. Na Złotnikach start zawsze miał miejsce około godziny 13-14. Poza tym to nie jest maraton. Obiad można zjeść o 14:30 po biegu. Smacznego! 🙂
ps.
Na Złotnikach startowałem pierwszy raz jeszcze w szkole średniej, w roku 2000. Opuściłem może ze dwie czy trzy edycje. Nie mogę sobie przypomnieć, choć bardzo się staram, aby start biegu głównego kiedykolwiek miał miejsce wcześniej niż 13-13:30. Swego czasu nawet po biegu była herbata, parówka i bułka, które jadłem z corocznego sentymentu, bo na co dzień parówek i białych bułek, zwłaszcza białych nie jem.
Marcin:
23-10-2013 o 11:46
14.00 to raczej godzina na obiad niż na bieg, nikt nie trenuje o takiej porze
A ktoś tu umie czytać ze zrozumieniem? „(a pamiętajmy, że obok biegu głównego od samego rana odbywają się biegi dla dzieci)”. Czyli trasa w parku jest zajęta. To kiedy mieli zrobić start? o 16 po ciemku?
Wychodzac ku potrzebom Braci biegowej Organizatorzy postarali sie o pyszna grochowke, ktora bardziej glodni beda mogli spozyc przed startem, co by z sil nie opadli 😉
a co z chlopakami na 1200m ?! z 2000 rocznika ?!
Biegi na krótszych dystansach organizuje szkoła we współpracy z KS Złotniczanie