WKB PIAST

WKB PIAST

32 Maraton Wrocław za nami!

WKB Piast 2014

WKB Piast 2014

Stało się! Kolejny wrocławski maraton za nami! Trzeba przyznać, że mimo wielu osób, które nie dotarły do mety, był to jeden z najlepszych występów naszego klubu w tej imprezie. Nasi biegacze zajęli człowe miejsca nie tylko w kategorii drużynowej czy kategoriach wiekowych ale mogą pochwalić się doskonałymi wynikami OPEN! Zacznijmy od najwytrwalszych: Sternalski Michał z czasem 6:06:29 pokazał nam wszystkim prawdziwą klasę! Nie sztuką jest bowiem przelecieć maraton z palcem w nosie na 2:30, tudzież wycofać się jak jeden z czołowych zawodników innego klubu, który widząc, że ma słabszy dzień i nie zejdzie poniżej 3 godzin, wycofał się. Sztuką jest w trudnych chwilach zacisnąć sznurki w butach, powiedzieć sobie „idę dalej! Do końca!” i zdobyć metę jak legendarny grecki żołnierz po wygranej z Persami. Maraton to walka z samym sobą. Wygrywa ją każdy, kto dociera do mety. Niech Michał, Anna Strojwąs czy Józef Maliszewski (5:44:42) świecą przykładem prawdziwego biegacza zwłaszcza dobrym zawodnikom, wycofującym się tylko dlatego, że mają słabszy dzień. A może po prostu ich psychika nie wytrzymałaby ponad 5 godzin na trasie?

WKB Piast znów na podium

WKB Piast znów na podium

Znów na podium klasyfikacji drużynowej! Konkurencja coraz mocniejsza ale i my nie słabniemy! Ponadto konkurencja nie zajęła dwóch miejsc w pierwszej piątce:

Trzecie miejsce na podium wywalczyli nam:
Piotr Chodorski 2:58:40
Marian Czerski 2:55:07
Marcin Piechowicz 3:01:50

Po piętach deptali, zajmując 5 miejsce:
Damian Frankowski
Dominik Krumin
Maciej Wesołowski

 

Gratulujemy wszystkim klubowiczom, zarówno tym, którzy do mety dotarli (gorące brawa między innymi dla Danuty Pilarz-Małkiewicz za doskonały czas i 2 miejsce w kategorii wiekowej czy Henia Załęskiego, który wciąż daje nam przykład prawdziwego biegacza-pasjonata, a nie przeambicjonowanego zawodnika, wycofującego się z gry gdy już się nie opłaca) jak i tym, którzy przypięli numer, założyli buty i przynajmniej próbowali zmierzyć się z dystansem 42 kilometrów: Paulina Chodorska, Ewa Łabuz, Marek Łabuz, Tomasz Karwicki, Marian Pawlaczyk, Andrzej Bora,

Relacja filmowa Pauliny Chodorskiej

oraz niezawodnego Filipa Szejna

Przypominamy, że dla wszystkich, którzy nie są jeszcze na siłach przebiec całego maratonu, już za kilka tygodni organizujemy połówkę. Nieco inną niż te, które już znacie. Zapraszamy!

>>>(REGULAMIN  1. Półmaratonu Piastowskiego  25.10.2014r.)<<<

Nie zapominajmy o kultowym OMW!

OMW

Otwarte Mistrzostwa Wroclawia

Przypominamy, że już w najbliższy weekend odbędzie się drugi z pięciu biegów kultowej serii 22 Otwartych Mistrzostw Wrocławia. 5 lipca pobiegniemy na 5km w „Olimpijskiej Piątce”. Zapisy do biegu tutaj. Więcej informacji znajdziecie na stronie OMW. Jeśli czujesz się rodowitym Wrocławianinem i nie masz biegowych planów usprawiedliwijących Twoją nieobecność na tym lub innym biegu z cyklu OMW, wstydź się! Przynajmniej jeden bieg w roku z cyklu OMW to Twój obowiązek! ;-)
Do serii Grand Prix 5 biegów zaliczany był Półmaraton Wrocławski. Kolejne edycje to:
2. Olimpijska Piątka – 5 lipca
3. Szóstka w parku Zachodnim – 2 sierpnia
4. 32. Wrocław Maraton – 14 września
5. Szczytnicka Siódemka – 18 października

 Podczas zawodów zachęcamy do wzięcia udziału w akcji „Honorowy Dawca Energii Fortum”.

JUBILEUSZOWO W ŚLAD ZA KONIEM – już 22 czerwca!

partynice start„Dziwna nazwa” – napisał jeden z miłośników biegania pod linkiem z regulaminem Biegu Śladem Konia na naszym facebooku. Tak tak, czas leci… Nasi najmłodsi biegacze mogli mieć kilka lat, kiedy partynickie biegowe zmagania, wymyślone przez kol. Maćka Głowackiego, inaugurowaliśmy. Zmienia się i pięknieje Wrocławski Tor Wyścigów Konnych, zmieniają się dyrektorzy, nazwa naszego biegu trwa – i niechaj trwa jak najdłużej, wszak jest to impreza – ewenement w skali całego kraju. Tory wyścigów konnych istnieją jeszcze w Warszawie i Sopocie. Ale tylko we Wrocławiu rozgrywany jest na nim prawdziwy lekkoatletyczny bieg.

Dwa okrążenia toru (czyli niespełna 4,5 km), nawierzchnia trawiasta – jaka konkretnie? – tego tak na dobrą sprawę nigdy się nie wie; trzeba wziąć pod uwagę pogodę oraz to, ile gonitw zostało rozegranych wcześniej. A wokół tłumy kibiców, miłośników sportów hippicznych i nie tylko – to jest właśnie magia Partynic i tajemnica sukcesu tego biegu. Tak było od 15 lat, od czterech, dzięki inicjatywie miejskiego departamentu sportu i zawartemu z naszym klubem porozumieniu, Bieg Śladem Konia został integralną częścią Wrocławskiego Pikniku Olimpijskiego, który właśnie w czerwcu odbywa się na Partynicach. A to oznacza, że wokół każdy znajdzie coś dla siebie. Od sportów zespołowych, po pokazy karate i… morsowania w basenach z lodem. Nie wierzycie? Dwa lata temu furorę zrobiły bobsleje polskiej kadry narodowej, do których można było wsiąść i chociaż przez chwilę poczuć, jak to jest pędzić w lodowej rynnie z prędkością 120 km/h. Co będzie perełką tym razem? Przyjdźcie na Partynice i sami się przekonajcie.

BiegŚlademKonia2012

Zgłoszenia, w biurze zawodów lub za pomocą panelu zgłoszeniowego (aktywny do dnia 19.06.2014r.) na: https://online.datasport.pl/zapisy/portal/form/?zawody=1240 Wpisowe? Symboliczne. 10 zł dla naszych klubowiczów, 15 zł dla pozostałych (30 przy wpłacie w dniu biegu). A co w zamian? Dwa trofea dla najszybszego biegacza i biegaczki, nagrody dla najlepszych w kategoriach wiekowych – to dla wyróżniających się formą. A dla wszystkich: upominki związane z biegiem, a na mecie rozdamy też wam 180 pamiątkowych koszulek. To nie wszystko.

- Zapewnimy stanowisko do masażu wyposażone w dwa stoły do masażu i dwóch fizjoterapeutów. Zawodnicy będą mogli przed startem biegu skorzystać z masażu uzupełniającego rozgrzewkę, a po biegu ze spokojniejszego masażu powysiłkowego – zapewnia pan Bartosz Nowacki, sam też biegacz, na co dzień właściciel gabinetu fizjoterapii i masażu www.pankregoslup.pl. Chcecie skorzystać z darmowego masażu, a może fachowej porady fizjoterapeuty? Zapraszamy!

Czerwcowa pogoda dopisuje, trenujcie, emocjonujcie się maestrią mistrzów na Mundialu, a 22 czerwca widzimy się na Partynicach. Bomba w górę już o 11.15!

15. BIEG ŚLADEM KONIA – REGULAMIN
15. BIEG ŚLADEM KONIA – ZAPISY

SKY RUN – WSPÓLNIE SIĘGNĘLIŚMY NIEBA!

Prawie 500 zawodników na mecie, czterokrotnie więcej widzów, kibiców, zaproszonych gości oraz VIP-ów na imprezach towarzyszących, telewizja, gazety, miejskie portale – a zewsząd pochlebne recenzje. Nadmierna chełpliwość to dla organizatora grzech ciężki, ale dziś, kiedy wszyscy biegający bezpiecznie powrócili już do swych domów, a trudy organizatorskie odespaliśmy, chcielibyśmy w imieniu wszystkich uczestników oraz całego klubu – nie będzie to chyba nadużyciem – serdecznie podziękować tej Wspaniałej Dziesiątce „Piastowiczów”, którzy kosztem wyrwanego z życia miesiąca ten bieg dla nas przygotowali. Zrobiliście, Koleżanki i Koledzy, dobrą robotę dla WKB Piast i dobrą robotę dla biegowego Wrocławia!

Tyle od strony organizacyjnej, jak było sportowo? Część z emocji uwieczniliśmy na zdjęciach (galeria Eweliny Smagały). A o tym jak się biegło, najlepiej niechaj opowie ten, który… wygrał. Od Piotra Ślęzaka (gratulujemy pięknego triumfu!) nazajutrz otrzymaliśmy relację z jego wspinaczki ku SKY-wiktorii. Cieszymy się wszyscy z tego, że wygrał nasz kolega z biegowych tras, chłopak z naszego regionu – tym bardziej zachęcamy do lektury:

Bieg na Sky Tower, czyli niespodziewane zwycięstwo


Około 12:00 do pracy przyjeżdża Paweł Jach, który jest tatą Maćka i dzisiaj dla Maćka rozgrywany jest bieg we Wrocławiu. Pyta co u mnie, a ja odpowiadam mu, że za 2 godziny jadę pobiec sobie na Sky Tower od tak przebiec się. Paweł mi życzy powodzenia i odjeżdża, a ja dalej do 14 pracuje czyli chodzę, obsługuję klientów i nie oszczędzam nóg ;).

O 14:15 wyjeżdżam z pod Sklepu Biegacza i jadę do biura zawodów. Odbieram pakiet, oglądam sobie scenę oraz słucham co mówi prowadzący Maciej Kurzajewski. Po tym wszystkim idę zobaczyć gdzie jest start, jak to wszystko wygląda i z czym się to je ponieważ biegnę pierwszy raz po schodach. Spotykam kolegę Artura, który mówi mi że prowadzi, pytam go o czas ale chyba moje zwoje mózgowe nie dały rady i usłyszałem, że pobiegł 5 minut i ileś tam sekund. Myślę sobie całkiem dobry czas jak na wbiegnięcie na 49 piętro oraz dobieg do pierwszego piętra. Myślę, będzie ciężko poprawić taki czas ale trzeba będzie spróbować.

dam_radeKiedy będę na górze?

Idę na rozgrzewkę. W między czasie rozmawiałem z moim kolegą Piotrkiem, że trzeba będzie lecieć w pałę ale z głową, żeby się nie zakwasić nie wiadomo jak na samym początku. Wracając do rozgrzewki to przebiega ona bez żadnej historii. Robię 3 kilometry i bardziej stresuje się tym wbiegnięciem niż przejmuję, że nie dobiegnę. Ogólnie truchtam spokojnie ale nie czuje jakiegoś poweru. Wracam po rozgrzewce i mówię Klaudii mojej dziewczynie oraz Radkowi, że raczej nic z tego nie będzie. To znaczy wbiec wbiegnę ale na nic się nie nastawiam.

Staję w kolejce do starcu i czekam cierpliwie na około mnie panowie wymieniają uwagi jak biec, co robić, gdzie się złapać i jak się podciągać. Osobiście mam w głowie tylko myśl żeby być już na górze i zjeżdżać na dół. Chce mieć to jak najszybciej za sobą. Staję przed bramką, trzymam rękę na stoperze i czekam na sygnał. 20 sekund dzieli mnie od startu. Czekam, czekam odliczanie od 3 w dół i lecimy! Dobieg do schodów ma jakieś 30 metrów – pokonuję go na pełnej szybkości ślizgając się trochę na kafelkach. Zaczynam wbiegać i szukam jakieś numeracji pięter! Przebiegam już kilka klatek schodowych i dopiero widzę piętro numer 1 myślę sobie o co to chodzi? Jak się później okazało trzeba było pokonać wysokość galerii Sky Tower i dopiero później zaczęły się właściwe piętra. Szczerze powiedziawszy nie jestem w stanie określić Wam ile biegłem, a ile szedłem. Byłem w takim amoku i skupieniu, że nie wiedziałem co się działo. Raz podciągałem się jedną ręką – słabszą lewą a raz dwiema prawą i lewą. Myliły mi się kroki, traciłem trochę na tym, że co jakiś czas zamiast po dwa stopnie pokonywałem jeden ale nie mam pojęcia jak to się działo.

Od 8 piętra czuje, że nie będzie to łatwy bieg. Mijam kolejne osoby w zasadzie zaczynam wyprzedzanie od samego początku. Oprócz tego, że muszę oddychać to dodatkowo krzyczę i proszę aby ludzie odsuwali się na bok. Walczę jak zawsze na każdym biegu ile fabryka dała. Nogi idą, biegną trudno to nazwać czymkolwiek, gorzej jest z płucami te naprawdę odmawiają posłuszeństwa, łykam powietrze i nie jestem w stanie oddychać normalnie. W klatce schodowej jest sporo powietrza ale mimo wszystko czuje się zaduch. Wspinam się daje po drodze mijam co 3 piętra wolontariuszy, strażaków, lekarzy oraz ratowników z tlen. W głowie mam świadomość, że impreza jest naprawdę dobrze zabezpieczona. Na 30 piętrze mijam kolejnego Pana jest cały czerwony i ledwo idzie ale ja dalej idę, biegnę i się wspinam. Nerwowo patrzę na czas. Gdy mija mi około 45 piętra 6 minut jestem trochę podłamany wiedząc ile pobiegł Artur! Wbiegam na metę patrzę na czas a tam 6:22. Chce się położyć choć w myślach wiem, że pobiegłem słabo. Ktoś na mecie krzyknął mi jesteś 9 Piotrek jest naprawdę dobrze. Kładę się na materac puls mam chyba z 250, serce wali jak szalone, przez chwilę nie wiem co się dzieje. Wiem, że muszę ochłonąć złapać oddech i będzie wszystko ok. Odpoczywam, leżę i cieszę się, że już jestem po! Jakież to uczucie gdy możesz odetchnąć z ulgą i już nie musisz mijać kolejnych pięter. Po chwili wstaję i oglądam jak, że cudną panoramę miasta Wrocław. Jestem zachwycony widok jest przepiękny, naprawdę zapiera dech w piersiach. Przed zjazdem jeszcze fotka z Bożydar Iwanow i można jechać windą w dól. Z tego co słyszałem winda jedzie 49 sekund! Niezły wynik.

medal_sky_tower

Zjeżdżamy w dół, idę na miejsce startu. Widzę Artura, który coś do mnie krzyczy. Odpowiadam mu, ze co się tak awanturuje skoro go nie wyprzedziłem :P a on do mnie, że poprawiłem jego czas o ponad 20 sekund. Nagle mnie zamurowało. Pytam go ale jak? Mówiłeś że pobiegłem 5 minut. Na co on zrobił oczy że pobiegł 6. Przekazuje mi informację, że zajmuje 1 miejsce. Ja na to robię oczy i pytam czy „pier…oli”?! Nie wierze mu. Idziemy zobaczyć tablicę wyników i jak byk jest napisane Piotr Ślęzak 1 miejsce open. Dalej do mnie to nie dociera, po prostu tysiąc myśli na sekundę. Jest radość, złość, euforia, wszystko się we mnie kotłuje. Nie wiem co robić. Nosi mnie. Ale nie podpalam się bo do końca biegu jest jeszcze ponad godzina i wiele osób jeszcze może pobiec szybciej. Nie napalam się idę się przebrać, szukam Klaudii i czekamy. Co 10 minut sprawdzam tablicę i czekam, czekam czas się ciągnie. Wybija godzina 17:00 sprawdzam ostateczne wyniki okazuje się, że jestem pierwszy i wygrałem bieg o 1 sekundę! Udało się! Jest euforia i zachwyt! Cieszę się.

Po 17 na czysty przejazd rusza Piotr Łobodziński mistrz świata w biegach po schodach oczywiście biegnie to w 5:09 co dla wszystkich jest kosmosem. Choć i tak uważam, że mój wynik jest zacny biorąc pod uwagę, że nigdy nie wbiegłem na nic wysokiego, nie mam żadnego doświadczenia na tym polu i w ogóle jestem w temacie żółtodziobem. Mimo wszystko uważam, że wygrana zapisze się długo w pamięci wszystkich ponieważ była to pierwsza edycja Sky Tower Run!

piotr_lobodzinskiZ Piotrem Łobodzińskim

Po wszystkim czekam na dekorację :) najprzyjemniejszą część. Wszystko ma bardzo fajny charakter. Bardzo mi się to podobało.

Na koniec chciałbym wszystkim podziękować za wiarę w moje siły szczególnie moje Klaudii, która wierzyła cały czas we mnie. Dodatkowo Radkowi, który mimo, że nie może biegać przyjechał mi kibicować. Także Piotrkowi z Obornik który dodawał otuchy, a także wszystkim za wczorajsze gratulacje, sms-y oraz telefony! Dzięki!

Na koniec kilka zdjęć:

maciej_kurzajewskiMaciej Kurzajewski

bozydar_iwanowBożydar Iwanow

podiumPodium :)

piotr-slezakZ Piotrem Łątką

49 PIĘTER W 1O PUNKTACH, CZYLI SKY RUN – PORADNIK PRAKTYCZNY

FOT. LUKASZ GIZA1. Biuro Zawodów (Galeria SKY, parter, po wejściu od ul. Gwiaździstej kierujcie się w lewo, a od ul. Powstańców Śl. za Mc’Donaldsem po lewej) ruszy o 12:00 i będzie czynne do końca biegu.

2. Pakiet startowy zawiera:
– reklamówka Piotr i Paweł,
– worek na depozyt (dla chętnych),
– numer z chipem (zwrotny DATY SPORT),
– numer pamiątkowy (bezzwrotny, przyczepiany lub wkładany do koszulki razem z w/w.),
– koszulkę (rozmiary były podawane przez zawodników w trakcie rejestracji),
– rogalik z nadzieniem,
– izotonik Neonetu,
– bony zniżkowe (kilka rodzajów),
– ulotka o wstąpieniu do WKB Piast.

3. Na numerze startowym są dwa kupony – jeden na kawę gratis a drugi na 25% zniżki na jedzenie.

4. Start biegu o 14:00 spod wejścia na Punkt Widokowy, co 20 sek. jeden zawodnik.

5. Woda będzie rozdawana przez naszych ludzi na 17, 27 i 49 piętrze.

6. Na mecie na 49 piętrze wolontariusz odbiera numery z chipami. Wręczamy medal oraz odprowadzamy zawodników do windy, którą zjeżdżają na Galerię na +1 piętro. Tam będą masażyści.

7. Na 3,6,9,12,15 piętrze stać będzie po 2 wolontariuszy w razie problemów zdrowotnych zawodników (komunikacja z medykami).

8. Na 20,25,30,35,40,45 piętrze stać będzie po 2 medyków, a na 49 piętrze 2 medyków i lekarz (karetki na poziomie zero przed startem).

9. Przy zawodach pracować będzie dla was w sumie ponad 40 osób.

10. W trakcie biegu i przed nim odbędą się różne konkursy w łezce eventowej (obok Biura), w których przewidziano cenne nagrody do wygrania. Można będzie też skoczyć na poduchy z 6 metrów i skorzystać z masażu.

Wszystkim startującym życzymy stalowych nóg i pary w płucach!

gielda_ubranCzy w Twojej szafie wiszą nieużywane ubrania i akcesoria biegowe?
Czy tęsknie spoglądają na Ciebie gdy wychodzisz z domu na trening?
Czy chciałbyś im dać drugą szansę na poczucie wiatru w splotach?
Jeżeli tak, przynieś je na nasz kiermasz, sprzedamy je, a uzyskane
środki finansowe przeznaczymy na rehabilitację Maćka.
Przyjmiemy wszystkie ubrania i akcesoria, które są w dobrym stanie.
Za duże, za małe, czarne, białe i kolorowe. Nawet te, które nie pasują
już do Twoich butów. Z góry dziękujemy.

Sztafety 2014, czyli I Mistrzostwa WKB Piast w Biegu Przez Kałuże

O tym, że na Morskim Oku wody pod dostatkiem – wiedzieliśmy, ale że przyjdzie rozegrać wodne sztafety… to coś nowego w historii naszego klubu. Od rana, a w zasadzie od kilku dni, deszcz bębnił o szyby i baliśmy się, czy zechcecie w takich warunkach kontynuować piękną tradycję sztafetowych zmagań. Na szczęście chętnych do majowego Dyngusa nie zabrakło. A nasza utalentowana koleżanka Paulina wasze zmagania utrwaliła na krótkim filmie. To piękna pamiątka. Zobaczcie, jak radziliście sobie w pokonywaniu wodnych przeszkód.

WIELKA MAJÓWKA Z WKB PIAST I SKY TOWER

FOT. LUKASZ GIZADługi majowy weekend, choć w tym roku zimny i mokry, już za nami, kasztany kwitną, młodzież zdaje swój „egzamin z dojrzałości” (trzymamy kciuki za naszą klubową maturzystkę, Paulinę!) – to znak, że nadszedł maj, najbardziej biegowy miesiąc w życiu naszego klubu. Już 17 maja spotykamy się na Morskim Oku. Najpierw, by pobiec w sztafetach o Puchar Wielkiej Wyspy (regulamin), a potem, by – tradycyjnie już, do wczesnej nocy – przy ognisku, grillu, czymś słabszym lub mocniejszym, pogadać, powspominać, zintegrować się z resztą Piastowiczów i zaplanować kolejne starty. A jest co planować. Miło nam poinformować, że już 31 maja nasz klub we współpracy ze SKY TOWER zorganizuje imprezę pod nazwą SKY TOWER RUN. To będzie bieg na najwyższym poziomie! Dokładnie 49. piętra i 1142 schodów po drodze.

Wydarzenie jest nawiązaniem do pięknej tradycji wrocławskiego biegania po schodach, czyli pokonywania pięter nieistniejącego już Poltegoru, w miejscu, w którym dziś wznosi się imponujący Sky Tower. Historia tej wyjątkowej biegowej konkurencji rozpoczęła się jeszcze w 1984 roku, kiedy zorganizowano pierwszy Bieg z okazji Barbórki. Następnie impreza zyskała nazwę „Złotych Schodów Poltegoru”, ciesząc się sporą popularnością, także poza granicami Polski. W biegu cyklicznie brała udział cała plejada lekkoatletów – mistrzów Polski oraz olimpijczyków.

W tym roku idea zdobywania najwyższych polskich  wieżowców doczekała się reaktywacji i to w imponującej lokalizacji. Inwestycja Sky Tower to miejsce niezwykłe, wyróżniające się wyjątkową, nowoczesną architekturą i niepowtarzalnym stylem. Postawiony na działce o powierzchni 2,7 ha w centrum Wrocławia – w kwadracie ulic Powstańców Śląskich, Gwiaździstej, Wielkiej oraz Szczęśliwej – Sky Tower obejmuje trzy elementy: podstawę budynku, w której mieści się galeria handlowa oraz dwa budynki mieszkalno-biurowe. Całkowita powierzchnia obiektu wynosi ok. 171 tys. m², zaś wysokość to 212 m. Wieża jest najwyższym budynkiem w Polsce w kategorii „wysokość do dachu”. W grudniu 2013 r. na 49. piętrze uruchomiono najwyższy Punkt Widokowy zlokalizowany na budowli w kraju.

31 maja 2014 roku zawodnicy spotkają się po raz pierwszy w biegu „SKY TOWER RUN”, by powalczyć o nowe rekordy. Organizatorami przedsięwzięcia są Sky Tower SA oraz Wrocławski Klub Biegacza PIAST. Zdobycie 49. piętra Sky Tower to nie lada wyczyn, aby wbiec na górę i znaleźć się na wysokości ponad 200 metrów trzeba pokonać aż 1 142 schody!

Zapisy elektroniczne do biegu zostały uruchomione w poniedziałek 5 maja 2014 na stronie http://galeria.skytower.pl/run.html Organizator przewidział dla uczestników 500 miejsc startowych, opłata za udział w biegu wynosi natomiast 30 złotych przy zapisach internetowych i 50 zł przy zapisach w Biurze Zawodów 31 maja.

Zwycięzcy pierwszego biegu SKY TOWER RUN otrzymają bony pieniężne do realizacji w GH Sky Tower oraz trofea, ponadto każdy zawodnik, który przekroczy linię mety dostanie pamiątkowy medal.

Więcej szczegółów na: http://galeria.skytower.pl/run.html

26. ZŁOTNICKIE PRZEŁAJE 26.04. – ZAPRASZAMY!

Po raz 26. pobiegamy po przepięknym wiosną Parku Złotnickim. Bieg nr 26, dnia 26-go… Jakaś magia liczb. To musi być dobry omen! Co nas czeka? W znakomitej większości  wiecie:  bieg główny (6 km) o godz. 12.30, biuro zawodów czynne od 10 w złotnickiej Szkole Podstawowej. Trasa, lokalizacja, kategorie wiekowe – wszystko po staremu. Plus obowiązkowa w Parku Złotnickim grochówka:) Będzie też dodatkowa klasyfikacja małżeństw, bieg zaliczymy do Grand Prix Parków, a najmłodszym rozdamy słodycze i 200 koszulek.
Zapraszamy całymi rodzinami!

Plakat_zlotniki

WIOSNĄ W NOWYCH BARWACH!

Spokojnie, te klubowe pozostają niezmienne: żółto-czarne. Ale już w nasze startowe komplety, wraz z nowym rokiem, tchnęliśmy nieco nowego ducha. Zobowiązaliśmy się rok temu do wyjścia naprzeciw waszym prośbom o odświeżenie odzieżowego zaplecza. Oto design startowego kompletu, który zaproponujemy wam od najbliższych zawodów, czyli 26. Złotnickich Przełajów.

koszulki_klubowe-mercedes

Cena? Dla klubowiczów z opłaconą składką za bieżący rok – 30 zł za komplet (koszulka + spodenki). To chyba nie jest wygórowana cena za tak dobry jakościowo komplet.

Gdzie możecie zakupić nowe stroje? Podczas każdej klubowej imprezy i podczas każdego posiedzenia Zarządu klubu na Stadionie Olimpijskim. Najbliższa okazja już 26 kwietnia w Parku Złotnickim. Następnie 28 kwietnia o godz. 17 – Zarząd WKB i 17 maja – Bieg Sztafetowy na Morskim Oku. Poinformujcie Kolegów nie mających dostępu do internetu.


Licznik odwiedzin:






WKB PIAST