Partnerzy biegowi:

Treningi 2013
Trenuj z Nami

Sklep sportowy
Athletics Forever

Tryumf - Najpiękniejsze trofea sportowe

Fundacja
Fundacja WROACTIV

Biegamy we Wrocławiu



WKB PIAST

WKB PIAST

WIOSNĄ W NOWYCH BARWACH!

Spokojnie, te klubowe pozostają niezmienne: żółto-czarne. Ale już w nasze startowe komplety, wraz z nowym rokiem, tchnęliśmy nieco nowego ducha. Zobowiązaliśmy się rok temu do wyjścia naprzeciw waszym prośbom o odświeżenie odzieżowego zaplecza. Oto design startowego kompletu, który zaproponujemy wam od najbliższych zawodów, czyli 26. Złotnickich Przełajów.

koszulki_klubowe-mercedes

Cena? Dla klubowiczów z opłaconą składką za bieżący rok – 30 zł za komplet (koszulka + spodenki). To chyba nie jest wygórowana cena za tak dobry jakościowo komplet.

Gdzie możecie zakupić nowe stroje? Podczas każdej klubowej imprezy i podczas każdego posiedzenia Zarządu klubu na Stadionie Olimpijskim. Najbliższa okazja już 26 kwietnia w Parku Złotnickim. Następnie 28 kwietnia o godz. 17 – Zarząd WKB i 17 maja – Bieg Sztafetowy na Morskim Oku. Poinformujcie Kolegów nie mających dostępu do internetu.

KRYSIA KOWALSKA I ROBERT WŁODARCZYK W KORONIE

Gadziński-Sobótka2014Dokładnie 50 „Piastowiczów” wzięło udział w VI Mistrzostwach WKB Piast w Półmaratonie. Do 80 osób z 2011 r. było daleko, ale pamiętajmy, że obecnie nasz klub nieco się skurczył (m. in. właśnie wskutek powstania KB Sobótka), a i stale rosnące ceny wpisowego na imprezy biegowe w naszym regionie robią swoje. Pięćdziesięciu czy osiemdziesięciu – walka była ostra. Młodzież naciera coraz bardziej, a „starzy”, jak się okazało, dobrze przepracowali zimę – dość powiedzieć, że aby wejść do pierwszej 10-tki klubowego czempionatu należało złamać barierę 1:30. A żeby wygrać? A żeby wygrać należało wyprzedzić na trasie naszego nowego mistrza – Roberta Włodarczyka, który osiągnął czas 1:20:19. Co znaczy ten wynik? Tego dnia na sobótczańskich pagórkach pobiec poniżej 1:20 zdołało jedynie 25 osób! 25 z – uwaga – 3281 uczestników. Wielkie gratulacje, Robercie!

Nie mniejsze honory dla naszego multimedalisty, a w zasadzie suwerena z ostatnich trzech lat, Piotra Chodorskiego. Piotrek walczył jak lew, do samego końca, na mecie osiągnął świetny czas 1:23 (średnia 3:56/km), ale cóż… każda epoka kiedyś się kończy. Nie można wygrywać zawsze i wszędzie – i to też jest w sporcie piękne. Za rok z pewnością walka rozgorzeje na nowo. A będą jeszcze inne półmaratony w tym roku.

O 3. miejsce walczyli: nasz as, także były medalista Mistrzostw Klubu, Marian Czerski i 35-latek z Wrocławia Sławomir Mirowski. Ostatecznie młodość wzięła górę nad rutyną – Sławek zajął 3. miejsce w Mistrzostwach WKB, a Marian 3. miejscem w M55 po raz kolejny udowodnił, że w gronie 50-latków niewielu może się z nim mierzyć.

Wśród pań walka trwała aż do ostatnich metrów. Uwzględniając oczywiście pomiar chipowy netto (przy takich masowych biegach zawodnicy sklasyfikowani obok siebie nie muszą się nawet widzieć na trasie). Krysię Kowalską i Dankę Pilarz-Małkiewicz na mecie dzieliło tylko 15 sekund. Wynik 1 godz. i 52 min. na takiej trasie to powód do satysfakcji dla obu pań. Trzecia, Aneta Kuczkowska, za rok powalczy z pewnością o złamanie „magicznej” bariery 2 godzin.

Warto zwrócić uwagę na kategorię M60 i walkę, jaka w niej rozgorzała. Zameldowali się na starcie, po długiej przerwie, wreszcie chyba już w pełni zdrowi, nasi zasłużeni klubowicze: Hieronim Olejniczak i Edward Kaszuba. Do tego duetu dołączyli: Edward Machowski, Stefan Giziński i Jan Zieliński. Jak się okazało, żeby zwyciężyć trzeba było złamać barierę 1 godz. i 50 minut. Tylko ostatni z wymienionych zdołał tego dokonać, ale gratulacje należą się całej piątce.

A największe brawa zebrał i tak Marian Pawlaczyk – rocznik, uwaga, 1934. W wieku 80 lat pokonać TAKI półmaraton w nieco ponad 2,5 godziny to niesamowita sprawa. Sto lat, Panie Marianie!

6. Mistrzostwa WKB – open
6. Mistrzostwa WKB – kategoriami
7. Półmaraton Ślężański – open

BIEG WOKÓŁ ŚWIĘTEJ GÓRY

Zapraszamy do obejrzenia kolejnej, doskonałej relacji filmowej Filipa. Tym razem z Półmaratonu Ślężańskiego.
Gratulujemy!

WROCŁAWSKA DZIESIĄTKA WROACTIV

Nieco kontrowersyjna dziesiątka ale nawet na ostatniej olimpiadzie nie zapaliło się jedno kółko. Czasem po prostu tak musi być…

NAJBARDZIEJ LETNI Z ZIMOWYCH BIEGÓW

DSC_8971Czapki, rękawiczki, chusty – co kto tylko miał na sobie zbędnego, wszystko lądowało na poboczu naszej trasy. Już po pierwszej pętli mogliśmy otworzyć całkiem nieźle wyposażony butik z odzieżą zimową. Jedna z uczestniczek „zgubiła” nawet swoją śliczną biegową kurtkę (na szczęście niebieska kurteczka wróciła do właścicielki), a my przegapiliśmy chyba niepowtarzalną szansę na marketingowy strzał roku. Gdyby tak od razu zaanonsować, że będzie to bieg, w którym kobiety masowo zrzucać będą okrycia wierzchnie, walczylibyśmy nie o 300, a przynajmniej o 500 osób na starcie.

A tak poważnie, to te niemal trzy setki zapaleńców, które pokonały z nami pełną „dyszkę”, to oczywiście wielki sukces. Pobiliśmy dotychczasowy rekord z 2011 roku o ponad 70 osób! A było blisko złamania magicznej 300-tki. Trójka biegaczy zbyt ostro zaczęła i musiała się wycofać, ilu zatrzymał w domach rozpoczynający się o tej samej godzinie olimpijski występ niesamowitej Justyny Kowalczyk? Ale nie martwimy się. Zadanie na rok przyszły – oczywiste. I te 300 osób w „Zimowym” pobiegnie, zobaczycie. Zrobimy wszystko, by tak się stało.
BiegZimowy2014-słońceKrótkie spodenki na początku lutego? W słońcu było niemal 15 stopni!

Sportowo w zgodnej opinii było równie miło. Tak już na tym biegu jest od ponad dekady: nie ma wielkiej presji, mało kto do końca zna swój obecny pułap możliwości, nikt z Piastowiczów nie przelicza jeszcze w głowie punktów do Grand Prix. „Łowcy nagród” także wiedzą, że w kopertach mamy jedynie karty zgłoszeń. Stąd… wszyscy są zadowoleni. Czyż nie o to chodzi?

Poziom, jak zawsze, był bardzo zróżnicowany. Widać było, że dla niektórych to pierwszy start od października, inni chyba jeszcze nie odeszli od świątecznego stołu, niektórych nawet jakby wizualnie  „więcej”, ale z drugiej strony, była całkiem spora grupa biegaczy, którym widać, że łagodna zima służy, a u progu sezonu forma zwiastuje udany rok. Ale spokojnie – to uwaga zwłaszcza dla debiutantów – niekoniecznie ci, którzy pobiegli gorzej od swoich życiówek nawet o 5 minut mają sezon z głowy, niekoniecznie też ci, którzy pobiegli o te kilka minut szybciej, będą tak biegać do lipca. To był pożyteczny sprawdzian formy – i tak go wszyscy traktujmy.
BiegZimowy2014

Najlepiej ten zimowy (choć tylko z nazwy) test zdał ten, którego talent obserwujemy już od jakiegoś czasu – Dominik Samotij z Wrocławia. Najszybszy lekarz wśród maratończyków i najszybszy maratończyk wśród lekarzy (2:40 w jesiennym Maratonie Poznań i tytuł MP Lekarzy w Maratonie). Wynik 34:18 pozwolił Dominikowi spokojnie kontrolować na finiszu sytuację i pewnie zgarnąć laur zwycięzcy. Granicę 35 minut udało się złamać jeszcze Grzegorzowi Gronostajowi (Opera Software), a zwalki o trzecie miejsce, w której od 9 kilometra liczyło się wciąż 4 zawodników, zwycięsko wyszedł Marcin Uciechowski z Opola. Trzy dwójki na numerze startowym okazały się szczęśliwe, choć zdawały się sugerować „oczko” wyżej na podium. Zapraszamy Marcina za rok, drugie miejsce (i pierwsze też) z pewnością jest w jego zasięgu, zwłaszcza biorąc pod uwagę niewątpliwy talent i najmłodszy spośród nagrodzonych wiek.

Wielkie brawa zebrała Dorota Silarska – śmiało rzec można – „złota dziewczyna” ze Złotego Stoku. Tak, jak ona – poniżej 39 minut zdołało pobiec jedynie 24 mężczyzn. Dorota była też jedyną panią, która złamała barierę 40 minut. Piękne wejście w sezon! Drugą w kategorii kobiet była wrocławianka, Żaneta Bogdał (44:40), a podium uzupełniła Maria Skrzypek, której zabrakło jedynie 9 sekund, żeby zmieścić się w limicie 45 minut.

BiegZimowy2014-organizatorzyTen długi wydruk to Wasze wyniki. Czekaliśmy do końca, a kiedy ostatni biegacz minął „kreskę”, odetchnęliśmy z ulgą

Jak wypadliśmy jako klub? Organizacyjnie – znakomicie. Chyba nikomu garminy nie pokazały innego dystansu, niż nam na obchodzie trasy. Aż 18 osób pracowało przy organizacji zawodów, pobiegło zaś dokładnie 50. I to pobiegło z sukcesami. Piątemu open Robertowi Włodarczykowi zabrakło do podium jedynie 10 sekund, ale w M30 swojego drugiego miejsca już nie oddał, a przede wszystkim, jako najszybszy klubowicz, zdobył Zimowy Puchar Piasta 2014. Obok siebie, na 11. i 12. miejscu, skończyli Marcin Sakowski i Dominik Krumin. Naszemu prezesowi na finiszu udało się skontrować atak powracającego do wysokiej formy Karola Bryla, zwycięzcy wielu dolnośląskich biegów. „Swoje” podium w M40 zaliczył nasz najlepszy biegacz minionego roku, Piotr Chodorski (37:11), a Marek Gadziński wygrał w cuglach kategorię M50 (dodajmy, że trzeci był Antoni Stankiewicz). Czesław Wilk okazał się najszybszym 70-latkiem, a Jan Zieliński stanął na najniższym stopniu podium w M60. To tylko niektóre sukcesy i sukcesiki. Łącznie w pierwszej 20-tce open mieliśmy aż 6 zawodników! Pełna klasyfikacja klubowa wraz z punktami do Grand Prix – link.

14. Zimowy Bieg Piasta – wyniki

14. Zimowy Bieg Piasta – film autorstwa Filipa Szejna

14. Zimowy Bieg Piasta – galeria Marty Małkiewicz i Eweliny Smagały

14. Zimowy Bieg Piasta – galeria_wGłowieBiegacza.pl

14. Zimowy Bieg Piasta – galeria Pauliny Krauzy (dekoracje)

„ZIMOWY” W NOWEJ ODSŁONIE

BiegZimowy-startJuż 8 lutego zainaugurujemy nowy biegowy sezon. Zainaugurujemy, zgodnie z niemal 15-letnią tradycją, Zimowym Biegiem Piasta. Kiedyś pomyślany jako otwarty, koleżeński trening klubowiczów, od kilku lat stał się ważnym punktem na biegowej mapie miasta. To właśnie nad Odrą, tuż przy siedzibie naszego klubu, w początkach lutego odbywa się pierwsza, naprawdę masowa wrocławska impreza biegowa. Wierzymy, że także w tym roku nie zawiedziecie.

W 2011 r. zgromadziliśmy na starcie 176 amatorów zimowego biegania, w 2012 r. mieliśmy już 219 biegaczy na mecie, rok temu – pomimo ostrego ataku zimy – dokładnie 200. Zatem… chyba pora na rekord! I są na to szanse. Na tydzień przed startem zawodów na liście zapisów elektronicznych mamy dokładnie 261 nazwisk. To oczywiście nie oznacza, że tylu was na bieg przyjdzie, ale bardzo dobrze rokuje – wszak jeszcze kilka dni, a niezdecydowani decydować się dopiero będą. Przypominamy: zapisy oraz wpłaty poprzez internet – tylko do 5 lutego. Później zgłosić się i opłacić startowe można bezpośrednio przed startem. Decydujcie się – polecamy – do środy. Dla was będzie dużo taniej (25 zł zamiast 40), nam pomoże to sprawnie zorganizować imprezę. Oczywiście „Piastowicze”, ci z opłaconą składką za 2014 r., ponieważ jest to impreza klubowa, do 5 lutego płacą tylko 15 zł.

Co nowego? Przede wszystkim termin i dystans. W ostatnich latach bliżej było „Zimowemu” do terminów z końca lutego, niewiele przed narciarskim Biegiem Piastów i Crossem Między Mostami (dla wielu było to też znakomite przetarcie przed tymi dłuższymi zawodami). Warto jednak przypomnieć, że zgodnie z tradycją nasz bieg lokował się właśnie w pierwszych dniach lutego. Ba, historyczna, pierwsza edycja odbyła się jeszcze wcześniej – 30 stycznia 2000 r., kiedy to – biegnąc jeszcze ze startu indywidualnego, jak dziś rywalizują narciarze – wygrał Wacław Mróz, przed Markiem Wiąckiem i Henrykiem Tomczakiem. Warto poczytać o tych pierwszych zimowych zmaganiach, kiedy biegało się jeszcze dookoła Morskiego Oka, a w stawce, zamiast 220, było 20 zapaleńców („Przed Biegiem Zimowym 2007″ – wspomnienia red. Macieja Głowackiego).

Przyzwyczailiśmy was też, że w sezon wchodzimy łagodną „szóstką”. Taki był pierwotny zamysł, skoro bieg dla wszystkich, to dystans nie za długi, skoro zima, to śnieg, lód, więc biegnie się ciężej… W tym roku jednak zdecydowaliśmy się to zmienić. „Bonusowe” 4 kilometry – jesteśmy przekonani – nie sprawią wam w obecnych warunkach atmosferycznych problemu. Zima w tym roku jest nader łaskawa i nic nie zapowiada, żeby powtórzyły się obrazki z ubiegłego roku. Chcemy również, żebyście mieli szansę porównania swojej formy w stosunku do tej z końca jesieni, sprzed ponad dwóch miesięcy. Bardzo wielu z was było z nami na Biegu Mikołajkowym. Wtedy była „dyszka” – więc trasę poprowadzimy tak samo. Kto zechce, sam sobie porówna wynik, a także międzyczasy.

Przypominamy również, że obok standardowych klasyfikacji, w gronie klubowiczów rywalizujemy o nieformalny tytuł piastowego „króla zimy” i będący jego namacalnym wyróżnikiem – już zupełnie formalny – Zimowy Puchar Piasta. Oczywiście, zarówno dla najszybszego klubowicza, jak i klubowiczki. Co jeszcze? Jak zwykle będzie gorąca herbatka dla każdego, pamiątkowe magnesy z biegu, medale dla wszystkich, którzy dobiegną do mety oraz puchary dla zwycięzców (I-III kat. wiekowa i open). Przygotowaliśmy też niespodzianki dla najmłodszego uczestnika i dla tych najstarszych (K i M). Zważywszy na nieprzewidywalność zimowej aury nie popełnimy już błędu z Biegu Mikołajkowego i ceremonia dekoracji odbędzie się pod dachem. W ciepełku. Oby takie też były wasze odczucia po tegorocznym „Zimowym”.
Do miłego zobaczenia nad Odrą!

14. ZIMOWY BIEG PIAST – REGULAMIN
14. ZIMOWY BIEG PIASTA – ZAPISY
TRASA BIEGU

KLUBOWY KALENDARZ BIEGÓW 2014

Złotniki11.2013Kto był na styczniowym Zakończeniu Sezonu – ten już wie. Kto klubowego kalendarza jeszcze nie odebrał, śpieszymy poinformować: w nowym sezonie czeka nas aż 8 klubowych imprez. Oto one:

8 lutego – 14. Zimowy Bieg Piasta
22 marca – 7. Mistrzostwa WKB Piast w Półmaratonie (Sobótka)
26 kwietnia – 26. Złotnickie Biegi Przełajowe
17 maja – 17. Bieg Sztafetowy o Puchar Wielkiej Wyspy
czerwiec – 15. Bieg Śladem Konia (termin wyznaczy miasto)
25 października – I Półmaraton Piastowski (Las Rędziński)
15 listopada – 25. Mały Maraton Złotnicki
7 grudnia – Bieg Mikołajowy

Dodatkowo, tradycyjnie, po majowych sztafetach oraz w styczniu, zorganizujemy dwie klubowe imprezy integracyjne. Dziesięć „eventów” w ciągu roku… tego chyba w Piaście jeszcze nie było.

DOROTA KROWICKA I PIOTR CHODORSKI OBRONILI TYTUŁY!

DSC_3092W naszym Grand Prix nie ma przypadku – o tym wie każdy, kto ma za sobą przynajmniej kilka lat spędzonych w żółto-czarnych barwach. Nic dziwnego zatem, że – choć walka trwała cały rok i była momentami zacięta – to ubiegłoroczni triumfatorzy ostatecznie wyszli z niej obronną ręką. Wielkie gratulacje zarówno dla Doroty Krowickiej, jak i Piotra Chodorskiego! Utrzymać tak wysoką formę drugi rok z rzędu (a w zasadzie dłużej, bo przecież wcześniej również byli w czołówce) – to naprawdę wielka sprawa. Wszyscy pamiętaliśmy też o tym, który rok temu do końca walczył o zwycięstwo, a dziś już go z nami nie ma. Tego uśmiechniętego Adama, wychodzącego do dekoracji i gratulującego Piotrowi triumfu wszyscy zachowaliśmy w pamięci.

Bardzo ucieszyła nas frekwencja, pomimo zupełnie nowej lokalizacji łącznie przybyliście w liczbie ponad stu „Piastowiczów”. Bez wyróżnienia na obecnych, byłych, honorowych, bo tego wieczoru wszyscy byliśmy jedną rodziną. Dziękujemy tym zasłużonym klubowiczom, którzy – jak m. in.  Henryk Załęski, Andrzej Puchacz, Antoni Stankiewicz czy Ireneusz Guszpit – odpowiedzieli na nasze zaproszenia i, choć niekiedy mieli daleką drogę, byli tego dnia z nami. Ich obecność była dodatkowym splendorem dla tych, którzy w tym roku znaleźli się na podium i mogli odebrać nagrody z rąk tych, którzy 25 lat temu ten klub budowali. Dziękujemy wreszcie przyjaznemu nam właścicielowi „Warki” (także biegaczowi) Panu Markowi Śmiechowskiemu, za gościnę i okazaną życzliwość.

Co z nowości? Przede wszystkim skonkretyzowaliśmy to, o czym już rok temu wspominaliśmy – czyli ustaliliśmy końcowy termin opłacenia składki członkowskiej za dany rok. W toku dyskusji opowiedzieliśmy się za terminem 7 dni przed Mistrzostwami WKB w Półmaratonie – Półmaratonem Ślężańskim w Sobótce (22.03.2014). A więc składkę opłacamy do 15 marca! (osobiście lub na konto – link). Tylko mając uregulowaną tę kwestię będzie można wziąć udział w klubowym czempionacie.

A tak było w tym roku:

GP2013-ogłoszenieWynikówMarek Poloczek w roli posłańca dobrej nowiny – czyli ogłoszenie oficjalnych wyników Grand Prix

GP2013-KobietySzóstka najlepszych Pań

Klimczak,KruminUścisk dłoni Prezesa, medal od Wiceprezesa, a wszystko pod czujnym okiem naszego wybitnego seniora, Henryka Załęskiego – nagrodę odbiera Adam Klimczak

Krumin,Gadzińska,SmagałaMedale cieszyły, niezależnie od zajętego miejsca (na zdj. Krysia Gadzińska odbiera gratulacje od Prezesa Dominika Krumina)

PaulinaChodorskaPaulina Chodorska, jak zawsze zapracowana. Tym razem nie wygrała, ale przed nią jeszcze mnóstwo szans

Puchacz,Guszpit,ZałęskiMiędzy nami, prezesami – takie spotkanie możliwe było chyba tylko tego dnia. Od lewej: Henryk Załęski, Andrzej Puchacz, Ireneusz Guszpit, z tyłu Dominik Krumin – obecny Piast to także ich osobista zasługa

ODSZEDŁ ADAŚ PALICHLEB

AdamPalichleb1964-2014
To szalenie smutna wiadomość, w którą długo nie chcieliśmy uwierzyć. W sobotę, w nocy, w jednym z wrocławskich szpitali zmarł nasz klubowy kolega, Adam Palichleb. Odszedł w spokoju, w otoczeniu najbliższych. Obok rodziny, do samego końca byli przy Nim nasi zasłużeni „Piastowicze”-sobótczanie: Henryk Załęski i Antoni Stankiewicz. To w dużej mierze dzięki nim trzy lata temu Adaś przywdział żółto-czarny trykot Piasta, z nimi ukończył dziesiątki biegów w kraju oraz Europie; teraz oni byli z Nim do końca Jego ziemskiej drogi.

Adam odszedł w sile wieku, tuż po swoich 49. urodzinach. Na te 50-te z pewnością myślał o sprawieniu sobie biegowego prezentu. Był znakomitym biegaczem, jednym z najlepszych, jacy pojawili się w naszym klubie w ostatnich latach. W rankingu Grand Prix za 2012 r. zajął 4. miejsce, gromadząc niemal 2500 punktów. Nie tylko świetnie biegał, ale kiedy trzeba było, pracował, by pobiec mogli inni. Przysporzył dumy naszym barwom, kiedy w maju 2012 r. w niemieckim Bitterfeld ukończył półmaraton w pierwszej dziesiątce, przyczyniając się walnie do ogromnego sukcesu całej naszej wrocławsko-sobóckiej grupy. Bitterfeld nasze! – wołaliśmy wtedy w tytule. Takich sukcesów byłoby z pewnością więcej. Adaś nie zdążył powiedzieć ostatniego słowa. Wiedzieliśmy, że obok walki z kilometrami równolegle toczy najważniejszą walkę swojego życia. Wszyscy trzymaliśmy za niego kciuki. Chorobę, którą zdiagnozowano tuż po wrocławskim maratonie w 2012 r., kiedy do samego końca walczył o złamanie bariery 3 godzin, długo mężnie przezwyciężał, ale w końcu nie dała mu szans.

- Przez wiele lat przygody z bieganiem, na niwie prywatnej, jak i zawodowej, spotkałem wiele osób. Adam był jednym z najwartościowszych i najporządniejszych ludzi, jakich dane mi było poznać – powiedział nam, informując o śmierci przyjaciela, Antoni Stankiewicz.

Adamie, będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Twojego spokoju, uderzającej skromności, uśmiechu na trasie i dobrej rady. Jeśli miarą człowieka jest to, jakim go zapamiętano, to dla nas byłeś, Adasiu, człowiekiem wielkim.

Rodzinie i krewnym składamy wyrazy najszczerszego współczucia. Decyzją zarządu WKB Piast tegoroczne Walne Zebranie naszego stowarzyszenia rozpoczniemy symboliczną minutą ciszy ku pamięci Adama.

***

Pogrzeb odbędzie się w czwartek 9 stycznia 2014 r. w Sobótce. Msza święta żałobna o godz. 13 w kościele pw. Św. Jakuba. Ceremonia pogrzebowa bezpośrednio po mszy na cmentarzu komunalnym w Sobótce.

***

AdamPSkromny, cichy, niesłychanie sympatyczny człowiek – takim go zapamiętamy

 

PalichlebAdam-MistrzWKBpolmaraton12Marzec 2012 – Adam na najwyższym stopniu podium w kat. M-40 Mistrzostw WKB Piast w Półmaratonie (obok: Adam Michalski i Hubert Karbowiak)

Drezno_21km_31-copyW barwach WKB także poza granicami kraju: Adam (w środku) z przyjaciółmi z Sobótki: Antonim Stankiewiczem i Heniem Załęskim podczas półmaratonu w Dreźnie

17 STYCZNIA PODSUMUJEMY MIJAJĄCY ROK

zak sezonu 2006Zarząd WKB Piast informuje, że tegoroczne Walne Zebranie Sprawozdawcze oraz Zakończenie Sezonu wraz z ogłoszeniem wyników Grand Prix 2013 odbędą się 17 stycznia 2014 r. (piątek) o godz. 17.30 w klubie „Warka” przy ul. Świdnickiej 8 (mapka). Wszystkich klubowiczów serdecznie zapraszamy!

Co nas czeka? Przede wszystkim Walne Zebranie Sprawozdawcze naszego stowarzyszenia. Prezes w imieniu zarządu klubu przedstawi podsumowanie ostatniego roku działalności, będzie to też znakomita okazja, aby w najszerszym możliwym gronie poruszyć wszystkie interesujące was sprawy. Dyskusja jest więcej niż pożądana. Będziecie również mogli załatwić najpilniejsze formalności: opłacić składkę na nowy rok oraz otrzymać nową legitymację członkowską, jaką przygotowaliśmy na najbliższe kilka sezonów (podbita legitymacja po opłaceniu składki będzie podstawą do zniżkowych zapisów na biegi organizowane oraz współorganizowane przez nasz klub).

Następnie część sportowa: ogłoszenie wyników Grand Prix 2013, czyli wyłonienie najlepszego-najwszechstronniejszego biegacza roku. Walka jest zacięta, a kto wie, czy o obsadzie podium nie zadecydują ostatnie grudniowe biegi. Na razie tylko tyle możemy zdradzić. W międzyczasie nagrodzimy też tych Piastowiczów, którzy wyróżnili się wynikami podczas Grand Prix Parków Wrocławskich. A może będą jeszcze jakieś nagrody? To już uznaniowa decyzja Prezesa i Zarządu. Pewne jest, że zakończymy wieczór poczęstunkiem i tradycyjnym spotkaniem integracyjnym, podczas którego, już na luzie, toczyć będziemy „długie biegaczy rozmowy”.

Warto też nadmienić, że zarząd wystosował imienne zaproszenia dla wszystkich byłych prezesów WKB Piast, zasłużonych działaczy oraz wyróżniających się na przestrzeni ostatnich 20 lat klubowiczów. To znakomita okazja dla tych starszych stażem, żeby odświeżyć znajomości z ludźmi, którzy niejednokrotnie mają już własne, niekoniecznie biegowe, projekty; dla tych młodszych zaś, żeby poznali tych, którzy historię Piasta tworzyli. Będzie z nami także właściciel „Warki”, pan Marek Śmiechowski, w przeszłości również biegacz, związany z grupą inicjującą istnienie WKB. To dzięki niemu będziemy mogli bawić się w „Warce” do nocy, przy suto zastawionych stołach. Zarezerwujcie sobie czas już od godz. 17.30. Serdecznie zapraszamy!


Licznik odwiedzin:






WKB PIAST