Partnerzy biegowi:

Treningi 2014
Trenuj z Nami

Wropak


Tryumf - Najpiękniejsze trofea sportowe

Sklep sportowy
Athletics Forever


Fundacja
Fundacja WROACTIV

Biegamy we Wrocławiu



WKB PIAST

WKB PIAST

PODSUMOWAŃ NADSZEDŁ CZAS…

wkb-logo23 stycznia 2015 r. (godz. 16.30 w Hotelu WKS Śląsk przy ul. Oporowskiej) najważniejszy dzień w ostatnich dwóch latach istnienia naszego klubu – Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze, a tuż po nim uroczyste Zakończenie Sezonu 2014. Tam wybierzecie nowe władze klubu, wysłuchacie sprawozdania z kadencji Zarządu 2013-1014 oraz dowiecie się wszystkiego na temat najbliższych planów klubu. Już dziś prezentujemy to, co dla biegaczy najistotniejsze – kalendarz biegów WKB na nowy rok.

1. 14.02 – Zimowy Bieg Piasta

2. 25.04 – Złotnickie Biegi Przełajowe

3. 23.05 – Sky Tower RUN

4. 06.06 – Piastowska Piętnastka

5. druga połowa czerwca – Bieg Śladem Konia (dokładny termin wyznaczy magistrat)

6. 31.07/01.08 – Nocny Sztafetowy Maraton Piastowski

7. 24.10 – Półmaraton Piastowski

8. 14.11 – Mały Maraton Złotnicki

9. 06.12 – Bieg Mikołajowy

PÓŁ TYSIĄCA ŚWIĘTYCH MIKOŁAJÓW NAD ODRĄ!

DSCF3782Zimowa pogoda nie dopisała, ale wy dopisaliście! Tylu biegających Mikołajów, reniferów, śnieżynek i elfów chyba jeszcze w naszym mieście nie było. Najpierw, prowadzone przez samego Św. Mikołaja, pobiegły dzieci, z których te najszybsze, najbardziej rozentuzjazmowane rywalizacją (i najsprytniejsze) na ostatnich metrach tak przyspieszyły, że w tyle został sam brodaty patron, dźwigający przecież tak wyczekiwane prezenty.

BiegMikołajkowy2014-rodzinny
Mikołaj2014prezentyNasz klubowy Św. Mikołaj ledwie dobiegł do mety, a już miał pełne ręce roboty. W końcu bieganie bieganiem, ale dzieci dobrze wiedziały co jest główną powinnością Mikołaja :)

Później na 10-kilometrową trasę ruszyli dorośli, ponad 450 zawodników, początkujący i ci bardziej zaawansowani, niekiedy trenujący – bagatelka – 7 razy w tygodniu; mężczyźni, ale także zaskakująca duża liczba pań. Co, nie ukrywamy, bardzo nas cieszy.

Początkowo wydawało się, że żadnych szans nie da rywalom biegnący z numerem 441 Paweł Pac z Brzegu. „Peleton” jednak nie zamierzał odpuszczać. Pomiędzy 2 a 3 kilometrem zaatakował Paweł Góralczyk z dalekich Wadowic, trenujący na co dzień w AWF Kraków (na zdj. poniżej) i prowadzenia nie oddał już do mety. Ba, jeszcze przyspieszył. - Muszę uważać, bo jestem świeżo po kontuzji, a moja życiówka na dychę to „tylko” 34:05 – mówił jeszcze na trasie. Okazało się, że do wyrównania własnego rekordu zabrakło dosłownie 30 sekund. 34:38 to znakomity rezultat. - To mój pierwszy bieg we Wrocławiu. Tydzień temu pobiegłem „połówkę” w 1:15, teraz miałem wystartować na spokojnie w Krakowie, gdzie też zorganizowano bieg mikołajkowy, ale pomyślałem, że przyjadę do Wrocławia, gdzie mam rodzinę i znajomych. Opłaciło się – cieszył się na mecie nasz triumfator.

Góralczyk_PawełOstatnie metry mistrza. Przez 7 kilometrów biegł samotnie, przewaga nad drugim na mecie – 47 sek. Brawo!

My także się cieszymy i gratulujemy zwycięzcy oraz zdobywcom II i III miejsca – Jarkowi Olszewskiemu z Namysłowa i Pawłowi Pelcowi z ProRun Wrocław. Rewelacyjnie pobiegł także, broniąc honoru gospodarzy, nasz prezes Dominik Krumin (6. miejsce). Wśród pań brawa biliśmy Monice Kalicińskiej z Wrocławia (na zdj.), która oprócz tego, że niezagrożenie zwyciężyła w kategorii kobiet, zostawiła za swoimi plecami prawie 400 mężczyzn (33. lokata open). Obok niej na podium „K” stanęły wrocławianki: Anna Więcek i Justyna Sawicka.

Kalicińska_Monika

BIEG MIKOŁAJOWY WKB PIAST 2014 – OFICJALNE WYNIKI OPEN

448 ZDJĘĆ Z BIEGU (galeria Dany Pilarz-Małkiewicz)
520 ZDJĘĆ Sławka Wiśniewskiego (w tym Bieg Rodzinny)

Decyzją kierownika zawodów specjalne wyróżnienie otrzymał najstarszy uczestnik naszego biegu, imponujący formą, zdrowiem, a przede wszystkim pogodą ducha, niemal 85-letni Michał Stadniczuk z Namysłowa. Jeśli ktoś nie wierzy, informujemy, bo warto to podkreślać: pan Michał urodził się w roku… 1930. I wciąż zostawia za sobą wielu 20 i 30-latków.
DSCF3795Michał Stadniczuk – od wielu lat Mistrz Świata i Mistrz Europy w swojej kat. wiekowej. Chylimy czoła przed naszym nestorem!

DSCF3792Te puchary powędrowały do rąk Moniki Kalicińskiej, Pawła Góralczyka oraz wszystkich zdobywców miejsc na podium open i w kategoriach

Medale-Mikołajowy2014…a te wyjątkowe medale otrzymali wszyscy, którzy dotarli do mety

Horbaczewski-Mikołajowy2014Pilot także w mikołajkowej kreacji? Obowiązkowo! Pan Paweł biegł tak szybko, że niemal zamęczył nam rowerzystę. Ale humor, jak widać, dopisywał wszystkim: biegającym, jeżdżącym i oklaskującym. I o to chodzi!

DSCF3791Po kubeczek gorącej kawy (dziękujemy firmie Idee Kaffee) po biegu ustawiła się długa kolejka chętnych. A może to nie ze względu na kawę stali… ;)

DSCF3785Nasi „władcy czasu” – Edziu Kaszuba i Marek Poloczek. Plus parujący laptop – tak wykluwały się wasze wyniki. Edziu, który maratony po 2:50 biegał jeszcze w tenisówkach z wałbrzyskiego Polsportu w 1983 roku, czasem opowiada nam, że 30 lat temu też były biegi, także takie, w których startowało kilkaset osób. I też udawało się sporządzać wyniki, niekoniecznie w 3 dni robocze. Można? Można :)

MIKOŁAJKI Z WKB PIAST – ZAPRASZAMY 7 GRUDNIA!

bieg_mikołajkowy2013Dokładnie 1 grudnia przyprószył we Wrocławiu pierwszy śnieżek. Na razie jeszcze drobniutki, w laboratoryjnych ilościach, ale mrozik już jest, liście z drzew pospadały – znak to wiadomy, że czekamy na zimę.  Rok temu bawiliśmy się znakomicie na Mikołajkowym Bieganiu, wierzymy, że nie inaczej będzie tym razem. Mikołaj już gotowy, śnieżynka też – co będą rozdawać, tego jeszcze nie zdradzimy, ale pewne jest, że dzieci będą mieć duuużo radości. Z Biegiem Rodzinnym (rekreacyjny, dystans ok. 1 km) ruszamy o godz. 11.45, punktualnie o 12.30 wystartuje bieg główny na dystansie 10 km. Tam będzie już można całkiem poważnie się pościgać i powalczyć o nagrody (regulamin i zapisy). Do 4 grudnia za udział zapłacicie tylko 30 lub 20 zł (klubowicze). Warto się pospieszyć, bo w dniu startu opłata wyniesie 50 zł dla wszystkich. Zapraszamy całymi rodzinami!
bieg_mikołajkowy_2013

PIĘKNY JUBILEUSZ NA PIĘKNYCH ZŁOTNIKACH – już 15.11.

zlotniki-04.2013Może – trochę nietypowo – zaczniemy od tego, czego nie będzie. Na pewno nie będzie firmy TimePro. I jeszcze długo nie będzie. Wyciągniemy własny stoper i wrócimy do sprawdzonego, tradycyjnego pomiaru. Może wyniki nie będą wywieszone pół godziny po biegu, ale przynajmniej nikt nie poda waszych prywatnych numerów telefonów na liście, a my nie będziemy dostawać maili p.t. „Pobiegłem 1:25, dlaczego w wynikach mam 2:30?!”.

To już 25 lat, jak biegamy na Złotnikach. Ćwierć wieku, szmat czasu. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy zaliczyli, nawet nie wszystkie, a większość z tych biegów. Nie zmieniło się jedno – piękny jesienią Park Złotnicki, jedno z najurokliwszych miejsc w naszym mieście.

Kto biegał już po złotnickich zakamarkach, ten wie, czego się spodziewać. Dystans to 1/10 pełnego maratonu, czyli 4,2 km. Trasa nie jest łatwa, za to malownicza. Trochę pagórków, trochę trawy, szutrowe alejki i parę metrów asfaltu. Pogoda? Któż to wie… Nieraz słońce świeciło jak latem, nieraz kamizelki „organizator” służyły nam jako ochrona przed sypiącym zewsząd mokrym śniegiem. To także urok biegania w połowie listopada. Zakończenie i ceremonia dekoracji tradycyjnie odbędą się w sali pobliskiej szkoły, więc nawet najgorsza aura nie storpeduje imprezy.

Prystupa_WiesławW rędzińskim półmaratonie było nas ponad pól tysiąca, teraz przyda się chwila oddechu, kameralności. W końcu tak właśnie przez te wszystkie lata „Złotniki” wyglądały. Od biegaczy dla biegaczy. Młodzież, która do niedawna startowała w biegach dla dzieci, szybko dorasta i teraz zgłasza się już do biegu głównego na 4,2 km. To takie piękne spełnienie testamentu Wiesława Prystupy – złotnickiego nauczyciela i wychowawcy. Za dwa lata minie 10 lat od tragicznej śmierci Dyrektora Prystupy w katastrofie hali w Katowicach. Jak to w życiu, pamięć z czasem się zaciera, ale nie chcemy dać jej zginąć. Ten bieg, który robimy, to nie tylko pierwszy krok do maratońskiej sławy, nie tylko uczczenie Święta Niepodległości i nie tylko piękno jesiennego Parku – to także Memoriał wspaniałego człowieka i naszego przyjaciela, nierozerwalnie związanego z wrocławskimi Złotnikami.

XXV MAŁY MARATON ZŁOTNICKI – REGULAMIN
XXV MAŁY MARATON ZŁOTNICKI – ZAPISY

***

Złotnickie bieganie nie będzie ostatnią imprezą w tym roku. 7 grudnia zorganizujemy jeszcze Bieg Mikołajowy na 10 km. Jeśli trend pogodowy się utrzyma, a zima będzie typowo „wrocławska” będzie można się pościgać, a dodatkowo wspólnie z pociechami wystartować w biegu towarzyszącym, który poprowadzi – jakżeby inaczej – sam Św. Mikołaj. Można się już zapisywać na te zawody.
BIEG MIKOŁAJOWY 2014 – REGULAMIN
BIEG MIKOŁAJOWY 2014 – ZAPISY

OLA ŻELAZOWSKA I DOMINIK SAMOTIJ WYGRYWAJĄ I PÓŁMARATON RĘDZIŃSKI (WYNIKI)

Chodorski-Rędzin2014Dokładnie 511 osób dobiegło do mety premierowego Półmaratonu Piastowskiego rozegranego 25 października 2014 r. w Lesie Rędzińskim we Wrocławiu. Pięknie Wam dziękujemy za udział, za walkę na trasie i wspaniałe wyniki, które – wziąwszy pod uwagę porę roku i niełatwą trasę – przeszły nasze oczekiwania. To był rekordowy bieg pod względem frekwencji w całej, niemal 25-letniej, historii naszego klubu. Rekordowy był też wysiłek organizacyjny. Dość powiedzieć, że była 5 rano, kiedy wiceprezes, Wojtek Smagała, zaczął rozwieszać tablice informacyjne tuż za wrocławskimi Osobowicami, była zaś 5 po południu, kiedy ostatni z nas, już po zwinięciu sprzętu i uprzątnięciu polany, meldowali się w domach.  Wszystkim Piastowiczom, którzy pomogli oraz wolontariuszom (zwłaszcza gimnazjalistom) – serdecznie dziękujemy! Mimo takiego wysiłku nie ustrzegliśmy się błędów. Na szerszą relację przyjdzie jeszcze czas, teraz, na gorąco, chcieliśmy przeprosić przede wszystkim drugą wśród kobiet, panią Patrycję Kowalczyk z Wrocławia, którą system komputerowy pominął w wydrukowanej przed dekoracjami klasyfikacji OPEN kobiet. Co gorsze, pomimo iż prawidłową klasyfikację znało mnóstwo osób, nikt tego nie zauważył w trakcie ceremonii, nikt, włącznie z samą zawodniczką, nie zwrócił uwagi podczas wyczytywania trzech najlepszych pań… Rozgoryczenie młodej biegaczki doskonale rozumiemy. Wyniki można poprawić, można wręczyć puchar, pamiątkową paterę, można zwolnić z opłaty startowej za rok i uczynić jeszcze kilka gestów, ale tego, co najcenniejsze, czyli chwili radości na podium nie da się już zwrócić. Pomimo iż pomiar czasu oraz feralną klasyfikację sporządzaliśmy nie my, a firma zewnętrzna – wynajęta do obsługi informatycznej zawodów – to my firmowaliśmy bieg swoją marką i w związku z tym raz jeszcze bardzo przepraszamy.

Zwyciężyli – i tutaj już żadnych przykrych niespodzianek nie było – Dominik Samotij z Wrocławia, który jako jedyny przekroczył linię mety w czasie poniżej 1:20 (1:17:56), a wśród pań Ola Żelazowska z Pro Run Wrocław (1:36:13). Najważniejsze podium uzupełnili: 2. Paweł Pelc (także Pro Run, czas 1:20:04) oraz najszybszy z naszych klubowiczów tego dnia Piotr Chodorski (1:21:28), który dopiero na ostatnich 500 metrach zdołał oderwać się od świetnie dysponowanego w tym sezonie Andrzeja Hazubskiego z Trzebnicy. Najszybszą trójkę pań, oprócz Żelazowskiej i wspomnianej Kowalczyk (ustanowiła życiówkę – 1:42:42) , uzupełniła Joanna Bartoszek-Kunecka z Ratowic (1:44:34). Specjalne wyróżnienie oraz gratulacje od Prezesa WKB Dominika Krumina, wraz z życzeniami jeszcze długich lat w zdrowiu, otrzymał nasz nestor, jedyny 80-latek, który wystartował i ukończył półmaraton, pan Marian Pawlaczyk (rocznik – uwaga – 1934!). Wszystkim medalistom oraz tym, którzy powalczyli z granicą własnych możliwości – serdecznie gratulujemy!

I PÓŁMARATON RĘDZIŃSKI (WYNIKI OPEN)

RĘDZIŃSKA PREMIERA PO PIASTOWSKU

LasRędzińskiTo będzie szczególny bieg. Nie tylko dlatego, że pierwszy, historyczny. Jeszcze nigdy w dziejach WKB nie zorganizowaliśmy sami klasycznego półmaratonu, jeszcze nigdy też nie zgromadziliśmy na starcie tylu uczestników. Już dziś mamy ich na liście ponad 800, a ilu będzie 25 października? Sami nie wiemy, bo wciąż zgłaszają się nowi. Z Wrocławia, z okolic, z całego Dolnego Śląska i nie tylko. Już jest kolorowo! Najciekawszą przynależność klubową podała pani Katarzyna Gajowska (numer 438 na liście startowej). Zauważamy i doceniamy – kreatywność oraz pozytywne nastawienie. Bo o to w gruncie rzeczy w naszym premierowym półmaratonie chodzi. Nie oszukujmy się, ani leśne dukty, ani pora roku, nie będą sprzyjały rekordowym czasom. Odwrotnie, tym razem co innego będzie atrakcją. Pytających nas, czy w Lasku Rędzińskim są dziki, informujemy: tak, są, ale dzięki temu pobiegniecie szybciej.

Jeżeli ktoś zamierza narzekać, że tylko 2 km asfaltu, że trasa wolna, w lesie szyszki, tu błotko, tam kałuża, na dworze chłodno, mży, a z liści kapie na głowę – oczywiście może. Ale takich tutaj nie ma. Już dawno zapisali się na inne biegi. Tych, którzy chcą się pościgać, a przy okazji pełną piersią pooddychać jesiennym aromatem lasu, igliwia – towarów w sercu wielkiego miasta tak deficytowych – serdecznie zapraszamy!

I bez tego zresztą zanosi się na rekord. Ten rekord już padł, mówiąc precyzyjniej. Na tydzień przed startem na liście startowej mamy już ponad 800 nazwisk! To wielka sprawa dla naszego klubu. Robiliśmy już Bieg Hauptmanna (10 km), gdzie pobiegło niespełna 400 osób, zorganizowaliśmy w tym roku fantastyczny bieg na szczyt SKY TOWER, gdzie limit wyniósł 500 biegaczy, jednak tutaj zapowiada się na wynik w okolicach tysiąca zawodników! Czy ten tysiąc padnie? Nie napalamy się. Już jest pięknie. Tym niemniej – przybywajcie. Niech o nas usłyszą (a usłyszą – mamy już umowę o patronat z Radiem Wrocław. Pozdrawiamy radiowców!). A może w tym szczególnym czasie, na samym finiszu wyborczej kampanii, także lokalni politycy i kandydaci na nich, zauważą, że we Wrocławiu istnieją też inne kluby poza WKS Śląsk…?

Wystarczy rzut oka na naszą listę startową, by przekonać się, że nie tylko istnieją, ale i powstają coraz to nowe. Mamy chyba reprezentantów wszystkich biegających stowarzyszeń, klubów i klubików Dolnego Śląska. Oczywiście, wystawiamy i my solidną reprezentację. Pomniejszoną co prawda o kilkunastu zaangażowanych w organizację działaczy, jednak broni nie składamy i powalczymy! Honorowy numer 1 zarezerwował sobie sam prezes, Dominik Krumin. I takie też miejsce musi zająć. Obowiązuje zakaz wyprzedzania. A tak poważnie, czy Dominik pobiegnie, czy nie, jak zwykle zależy od ilości obowiązków szefa. Macie więc szansę. On już i tak wygrał – wszak idea tego biegu jest jego autorskim pomysłem. Mamy Wojtka Smagałę, młodego i energicznego wiceprezesa, na którego w razie czego zrzucimy co trzeba (obaj to roczniki ’81 – pokażcie nam drugi tak młody zarząd klubu w Polsce!). Jest zawsze „szybkobiegający” Robert Włodarczyk, Damian Frankowski (oczywiście z Elą), Marek Gadziński, który jest tak skromny, że nawet własne nazwisko wpisał małą literą (znowu Krysia będzie krzyczeć…), a nasz niezniszczalny komandos Artur Warwas chyba zapragnął wygrać klasyfikację… 100-latków (jak dotąd jako jedyny podał rok urodzenia 1900. Arturze, uważaj na serce! Kiedy ze wschodu wieją zimne wiatry, żołnierskie, mężne serca są nam bardzo potrzebne!).  Maciej Głowacki, aktualnie zabiegany wokół organizacji Mityngu Weteranów LA, już pytał o której godzinie start, więc jest szansa, że zdąży i członek-założyciel WKB będzie z nami. To ci z górnej połówki, ale możemy już dziś zdradzić, że początkującym i celującym w złamanie 2:30 pomoże nasz pacemaker, Marek Poloczek. Jak poznacie Marka? Spokojnie, to on was pozna. Marek jest jak Chuck Norris.

Odpowiedzi na wszystkie regulaminowe pytania znajdziecie TUTAJ. Trasa ma dwie pętle, będzie pilot i oznaczone kilometry, każdy dostanie koszulkę, sportowe skarpetki, batonik Czystoziarnisty Whole&Pure, a po biegu serwujemy grochówkę, kawę (Idee Kaffee) i gorącą herbatę. „Prąd” we własnym zakresie. Panel zapisów czynny będzie do 23 października. Klubowicze z opłaconą składką płacą tylko 20 zł, pozostali – 40, niezdecydowani, w dniu biegu – już 60. Decydujcie się zatem, po co przepłacać?
ZGŁOSZENIA INTERNETOWE

Czekamy na Was! Jak wieść niesie – w Rędzińskim Lesie.

P.S. Specjalne pozdrowienia dla naszego klubowego kolegi, Darka Woyczyńskiego, który – już w nowych, wielkopolskich barwach (ale Piastowiczem jest się całe życie!) – zgłosił się, wraz z towarzyszką, do naszego biegu. Jeśli ktoś z Was zdoła go dogonić na trasie (nie będzie to łatwe), pozdrówcie serdecznie – to człowiek, który przez ostatnie 5 lat zostawił mnóstwo swojego czasu, zdrowia i pieniędzy pracując przy organizacji wszystkich klubowych biegów. Sam nie biegał, żebyście wy mogli biegać. Darku, pamiętamy, pozdrawiamy!

Nasi sponsorzy:

antex-logo

 

 

logo_Idee Kaffeetryumf

 ogniwo PanKręgosłup

 

logo_prw_podluzny_bezczestotliwosci

Sukces Memoriału Adama Palichleba

Fot141004-1.GPŚ21,8Trudne wyzwanie, jakiego podjął się Klub Biegacza Sobótka zakończyło się sukcesem. Sobótka była dotychczas miejsce rozgrywania wielu biegów (m.in. 10 pierwszych edycji Maratonu Wrocław rozgrywanych jako Maratony Ślężan) włącznie z bardzo trudnymi Maratonami Ślężańskimi na trasie 33,3 km wokół całego Masywu. Tym razem, dwa tygodnie po sukcesie 2. Sobótczańskiej Dziesiątki (577 osób na mecie, rekordy trasy open i kobiet oraz mistrz Europy Adam Kszczot w roli „zająca”), KB Sobótka podjął się kolejnego dużego wyzwania. 1. Górski Półmaraton Ślężański, jako Memoriał Adama Palichleba miał nie tylko uczcić pamięć najlepszego w historii członka-założyciela KB Sobótka, ale i stanowić wyzwanie dla najtrudniejszych w Europie biegów górskich.
W osiągnięciu pierwszego celu pomogła rodzina Adama. Biegająca wdowa Ewa Palichleb wraz z ich biegającymi dziećmi Niną i Przemkiem włączyli się w trud organizacji biegu od samego początku aż po dekorowanie najlepszych i porządkowanie trasy.
Od soboty 4 października 2014 r., co roku na trudnej, selektywnej trasie – o długości 21,8 km wiodącej spod Domu Turysty na przełęczy pod Wieżycą przez Ślężę (718 m npm), Radunię (573 m npm), Ślężę i z powrotem na miejsce startu – zarówno członkowie KB Sobótka, jak i wszyscy i inni uczestnicy biegu honorować będą pamięć swego przyjaciela i kolegi z biegowych tras.
Pierwszy Memoriał był wyzwaniem zarówno organizacyjnym, jak i sportowym dal wszystkich uczestników imprezy. Dzięki staraniom wielkiego propagatora górskiego biegania pełnomocnika PZLA, pomysłodawcy Maratonów Ślężańskich i europejskich sztafet biegowych Andrzeja Puchacza udało się zaprosić czołówkę najlepszych polskich biegaczy górskich zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Przepustką do stanięcia na podium Memoriału były medale, także i złote mistrzostw Polski w biegach górskich i maratonie oraz lokaty w pierwszych dziesiątkach najważniejszych światowych imprez górskiego biegania.
Nie zawiodła i frekwencja, bo do mety dotarło ostatecznie 324 osoby (w tym 52 panie). Wyniki, jakie uzyskali zwycięzcy Marcin Świerc (Lisowice, były komandos i zawodnik KB Meta Lubliniec), tegoroczny mistrz Polski w górskim półmaratonie 1:38.49 i 19. na mecie Dominiki Wiśniewskiej-Ulfik (Zabrze) – 2:06.35 będą trudne do pobicia, a obydwoje o dobrych kilka minut wyprzedzili następnych w klasyfikacji Daniela Wosika z Kunowa – 1:42.04 i Piotra Hercoga z Pasterki – 1:45.55 oraz Danuty Piskorowskiej – 2:11.59 i Agaty Litwin (obydwie Wrocław) – 2:19.55.
Jak zwykle w Sobótce uhonorowano także najlepszych z gminy Sobótka oraz powiatu wrocławskiego. W obu klasyfikacjach triumfowali biegacze KB Sobótka: Krystian Ogły (5. na mecie) – 1:57.49 i piąta wśród pań Joanna Drewnicka-Ogrodnik z Przemiłowa – 2:22.45, którzy byli najczęściej dekorowanymi osobami, bo wygrali także swoje kategorie wiekowe M-30 i K-40. Tradycją biegów (także Półmaraton Ślężański, najbliższy 8. – 21 marca 2015 r., w br. na mecie 3.281 ; 3. Ślężański Bieg Młodzieżowy w czerwcu 2015 r. i 3. Sobótczańska Dziesiątka – we wrześniu 2015 r., w br. 577) organizowanych przez KB Sobótka poza dobrą organizacją i masowym włączaniem do pracy młodych wolontariuszy było bardzo efektywne wykorzystanie pobranej opłaty startowej, tym razem poza bogatym pakietem startowym z efektownymi koszulkami i wzmacniającymi żelami, były na mecie duże porcje gołąbków, duży wybór napojów regenerujących i ręcznie wypalane medale.

ŚwiercNaTrasieZwycięzca – Marcin Świerc na trasie

WiśniewskaWLesieNajlepsza wśród pań – Dominika Wiśniewskia-Ulfik


AdamPalichleb1964-2014Adam (na zdjęciu podczas dekoracji za 4. miejsce Grand Prix WKB Piast 2012) zaczął biegać będąc już dojrzałym, ponad 40-letnim mężczyzną, pracującym na stanowisku strzałowego w SKALIMEX-ie. Pokazał talent do biegania pokazał na mecie trudnej trasie półmaratonu w Jaworze, gdy przybiegł tuż za jednym pionierów sobóckiego biegania Antonim Stankiewiczem. Za namową Antka zapisał się do WKB Piast i już w naszych barwach odnosił sukcesy, m.in. podczas półmaratonu w niemieckim Bitterfeld, gdzie zszedł poniżej 1:25. Szybko robił postępy i kiedy współtworzył Klub Biegacza Sobótka stał się od razu jego liderem. W 2011 roku przebiegł maraton w 2:58, półmaraton w 1:22, a na 10km zszedł poniżej 37 minut. Na kolejny rekord życiowy liczył w maratonie we Wrocławiu we wrześniu 2012. Na trasie zaczął odczuwać bóle brzucha, ale mimo tego dobiegł do mety w bardzo przyzwoitym czasie 3:07! Wizyta u lekarza, diagnoza i Adam rozpoczął walkę z chorobą starając się nie przerywać biegowych treningów. Jeszcze 13 października 2013 – mimo osłabienia chorobą i kuracją – we francuskim Ferrette pokonał półmaraton w 1:45. Nadal aktywnie pomagał w pracach klubu. Jego śmierć w sobotnią noc 4 stycznia b.r. i pierwsze telefony od naszych sobóckich przyjaciół były dla wszystkich związanych z WKB i KB Sobótka wielkim szokiem.


 Maciej Głowacki
Współpraca: Jakub Horbaczewski

  Zdjęcia: Mirosław i Karolina Krasoń

32 Maraton Wrocław za nami!

WKB Piast 2014

WKB Piast 2014

Stało się! Kolejny wrocławski maraton za nami! Trzeba przyznać, że mimo wielu osób, które nie dotarły do mety, był to jeden z najlepszych występów naszego klubu w tej imprezie. Nasi biegacze zajęli człowe miejsca nie tylko w kategorii drużynowej czy kategoriach wiekowych ale mogą pochwalić się doskonałymi wynikami OPEN! Zacznijmy od najwytrwalszych: Sternalski Michał z czasem 6:06:29 pokazał nam wszystkim prawdziwą klasę! Nie sztuką jest bowiem przelecieć maraton z palcem w nosie na 2:30, tudzież wycofać się jak jeden z czołowych zawodników innego klubu, który widząc, że ma słabszy dzień i nie zejdzie poniżej 3 godzin, wycofał się. Sztuką jest w trudnych chwilach zacisnąć sznurki w butach, powiedzieć sobie „idę dalej! Do końca!” i zdobyć metę jak legendarny grecki żołnierz po wygranej z Persami. Maraton to walka z samym sobą. Wygrywa ją każdy, kto dociera do mety. Niech Michał, Anna Strojwąs czy Józef Maliszewski (5:44:42) świecą przykładem prawdziwego biegacza zwłaszcza dobrym zawodnikom, wycofującym się tylko dlatego, że mają słabszy dzień. A może po prostu ich psychika nie wytrzymałaby ponad 5 godzin na trasie?

WKB Piast znów na podium

WKB Piast znów na podium

Znów na podium klasyfikacji drużynowej! Konkurencja coraz mocniejsza ale i my nie słabniemy! Ponadto konkurencja nie zajęła dwóch miejsc w pierwszej piątce:

Trzecie miejsce na podium wywalczyli nam:
Piotr Chodorski 2:58:40
Marian Czerski 2:55:07
Marcin Piechowicz 3:01:50

Po piętach deptali, zajmując 5 miejsce:
Damian Frankowski
Dominik Krumin
Maciej Wesołowski

 

Gratulujemy wszystkim klubowiczom, zarówno tym, którzy do mety dotarli (gorące brawa między innymi dla Danuty Pilarz-Małkiewicz za doskonały czas i 2 miejsce w kategorii wiekowej czy Henia Załęskiego, który wciąż daje nam przykład prawdziwego biegacza-pasjonata, a nie przeambicjonowanego zawodnika, wycofującego się z gry gdy już się nie opłaca) jak i tym, którzy przypięli numer, założyli buty i przynajmniej próbowali zmierzyć się z dystansem 42 kilometrów: Paulina Chodorska, Ewa Łabuz, Marek Łabuz, Tomasz Karwicki, Marian Pawlaczyk, Andrzej Bora,

Relacja filmowa Pauliny Chodorskiej

oraz niezawodnego Filipa Szejna

Przypominamy, że dla wszystkich, którzy nie są jeszcze na siłach przebiec całego maratonu, już za kilka tygodni organizujemy połówkę. Nieco inną niż te, które już znacie. Zapraszamy!

>>>(REGULAMIN  1. Półmaratonu Piastowskiego  25.10.2014r.)<<<

Nie zapominajmy o kultowym OMW!

OMW

Otwarte Mistrzostwa Wroclawia

Przypominamy, że już w najbliższy weekend odbędzie się drugi z pięciu biegów kultowej serii 22 Otwartych Mistrzostw Wrocławia. 5 lipca pobiegniemy na 5km w „Olimpijskiej Piątce”. Zapisy do biegu tutaj. Więcej informacji znajdziecie na stronie OMW. Jeśli czujesz się rodowitym Wrocławianinem i nie masz biegowych planów usprawiedliwijących Twoją nieobecność na tym lub innym biegu z cyklu OMW, wstydź się! Przynajmniej jeden bieg w roku z cyklu OMW to Twój obowiązek! ;-)
Do serii Grand Prix 5 biegów zaliczany był Półmaraton Wrocławski. Kolejne edycje to:
2. Olimpijska Piątka – 5 lipca
3. Szóstka w parku Zachodnim – 2 sierpnia
4. 32. Wrocław Maraton – 14 września
5. Szczytnicka Siódemka – 18 października

 Podczas zawodów zachęcamy do wzięcia udziału w akcji „Honorowy Dawca Energii Fortum”.

JUBILEUSZOWO W ŚLAD ZA KONIEM – już 22 czerwca!

partynice start„Dziwna nazwa” – napisał jeden z miłośników biegania pod linkiem z regulaminem Biegu Śladem Konia na naszym facebooku. Tak tak, czas leci… Nasi najmłodsi biegacze mogli mieć kilka lat, kiedy partynickie biegowe zmagania, wymyślone przez kol. Maćka Głowackiego, inaugurowaliśmy. Zmienia się i pięknieje Wrocławski Tor Wyścigów Konnych, zmieniają się dyrektorzy, nazwa naszego biegu trwa – i niechaj trwa jak najdłużej, wszak jest to impreza – ewenement w skali całego kraju. Tory wyścigów konnych istnieją jeszcze w Warszawie i Sopocie. Ale tylko we Wrocławiu rozgrywany jest na nim prawdziwy lekkoatletyczny bieg.

Dwa okrążenia toru (czyli niespełna 4,5 km), nawierzchnia trawiasta – jaka konkretnie? – tego tak na dobrą sprawę nigdy się nie wie; trzeba wziąć pod uwagę pogodę oraz to, ile gonitw zostało rozegranych wcześniej. A wokół tłumy kibiców, miłośników sportów hippicznych i nie tylko – to jest właśnie magia Partynic i tajemnica sukcesu tego biegu. Tak było od 15 lat, od czterech, dzięki inicjatywie miejskiego departamentu sportu i zawartemu z naszym klubem porozumieniu, Bieg Śladem Konia został integralną częścią Wrocławskiego Pikniku Olimpijskiego, który właśnie w czerwcu odbywa się na Partynicach. A to oznacza, że wokół każdy znajdzie coś dla siebie. Od sportów zespołowych, po pokazy karate i… morsowania w basenach z lodem. Nie wierzycie? Dwa lata temu furorę zrobiły bobsleje polskiej kadry narodowej, do których można było wsiąść i chociaż przez chwilę poczuć, jak to jest pędzić w lodowej rynnie z prędkością 120 km/h. Co będzie perełką tym razem? Przyjdźcie na Partynice i sami się przekonajcie.

BiegŚlademKonia2012

Zgłoszenia, w biurze zawodów lub za pomocą panelu zgłoszeniowego (aktywny do dnia 19.06.2014r.) na: https://online.datasport.pl/zapisy/portal/form/?zawody=1240 Wpisowe? Symboliczne. 10 zł dla naszych klubowiczów, 15 zł dla pozostałych (30 przy wpłacie w dniu biegu). A co w zamian? Dwa trofea dla najszybszego biegacza i biegaczki, nagrody dla najlepszych w kategoriach wiekowych – to dla wyróżniających się formą. A dla wszystkich: upominki związane z biegiem, a na mecie rozdamy też wam 180 pamiątkowych koszulek. To nie wszystko.

- Zapewnimy stanowisko do masażu wyposażone w dwa stoły do masażu i dwóch fizjoterapeutów. Zawodnicy będą mogli przed startem biegu skorzystać z masażu uzupełniającego rozgrzewkę, a po biegu ze spokojniejszego masażu powysiłkowego – zapewnia pan Bartosz Nowacki, sam też biegacz, na co dzień właściciel gabinetu fizjoterapii i masażu www.pankregoslup.pl. Chcecie skorzystać z darmowego masażu, a może fachowej porady fizjoterapeuty? Zapraszamy!

Czerwcowa pogoda dopisuje, trenujcie, emocjonujcie się maestrią mistrzów na Mundialu, a 22 czerwca widzimy się na Partynicach. Bomba w górę już o 11.15!

15. BIEG ŚLADEM KONIA – REGULAMIN
15. BIEG ŚLADEM KONIA – ZAPISY


Licznik odwiedzin:






WKB PIAST
Mercedes-Benz Mirosaw Wrbel